Joel Embiid wrócił do gry 17 dni po operacji wyrostka robaczkowego, ale mimo usilnych starań, nie był w stanie uchronić Sixers przed ofensywną siłą Celtics. Z kolei Victor Wembanyama dostał zielone światło od lekarzy i pomógł Spurs rozbić Blazers.
Scottie Barnes trafił kluczowe rzuty wolne w ostatniej minucie i zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, Brandon Ingram również zdobył 23 punkty, a Toronto Raptors pokonali Cleveland Cavaliers 93:89. RJ Barrett zdobył 18 punktów, a Collin Murray-Boyles dołożył 15 punktów i 10 zbiórek dla Raptors, którzy wygrali mimo fatalnej skuteczności za trzy (4 na 30). Donovan Mitchell zdobył 12 ze swoich 20 punktów w czwartej kwarcie, Harden dorzucił 19, ale Cavaliers nie byli w stanie odrobić strat po aż 18 stratach.
Mitchell spudłował dwa rzuty w ostatnich 25 sekundach, w tym rzut za trzy, który mógł doprowadzić do remisu. Zakończył mecz z bilansem 6/24 z gry i 4/12 za trzy. Po wejściu Barretta pod kosz, które zmniejszyło stratę do 86:87 na 49 sekund przed końcem czwartej kwarty, Mitchell nie zdążył przeprowadzić piłki przez połowę w wyznaczonym czasie, przez co Raptors odzyskali piłkę. Barnes został sfaulowany podczas wejścia pod kosz i trafił oba rzuty wolne, dając Raptors prowadzenie 88:87 na 34 sekundy przed końcem.
Victor Wembanyama zdobył 27 punktów, 11 zbiórek i zanotował siedem bloków w swoim powrocie po wstrząśnieniu mózgu, a San Antonio Spurs objęli prowadzenie 3–1 w serii przeciwko Portland Trail Blazers. De’Aaron Fox dołożył 28 punktów. Do przerwy Spurs przegrywali różnicą 17 punktów, ale przed rozpoczęciem czwartej kwarty na tablicy wyników był remis 74:74. Fox i Keldon Johnson trafili dwie kolejne trójki, wyprowadzając Spurs na prowadzenie 90:77 na 7:14 przed końcem.
Wsad Johnsona na 4:31 przed końcem podwyższył wynik na 101:81 dla San Antonio i praktycznie przesądził o zwycięstwie. Deni Avdija był najlepszym strzelcem Trail Blazers z 26 punktami. Portland wyszło na prowadzenie 45:28 w pierwszej połowie po serii 18:3. Blazers prowadzili nawet różnicą 19 punktów i schodzili na przerwę z wynikiem 58:41. Spurs rozpoczęli drugą połowę serią 13:0 i zmniejszyli stratę do 54:58, gdy Blazers stracili skuteczność. Rzut z półdystansu Devina Vassella na 4:38 doprowadził do remisu 62:62, a chwilę później kolejne trafienie dało Spurs prowadzenie, którego już nie oddali.
Payton Pritchard trafił sześć z 24 rzutów za trzy Bostonu i zdobył 32 punkty, a Jayson Tatum dołożył 30 punktów i 11 asyst, pomagając Boston Celtics popsuć powrót Joela Embiida po operacji wyrostka robaczkowego i pokonać Philadelphia 76ers 128:96. Jaylen Brown zdobył 20 punktów dla Celtics, którzy po raz drugi w tej serii rozbili Sixers różnicą 32 punktów. Celtics wygrali też walkę na tablicach 51:30.
Embiid zdobył 26 punktów w 34 minuty zaledwie 17 dni po operacji wyrostka. Po mocnym początku wyraźnie osłabł i spudłował siedem kolejnych rzutów, zanim zaliczył akcję 2+1 w trzeciej kwarcie, zmniejszając stratę Sixers do 23 punktów. Rozgrywający Tyrese Maxey przez cały mecz był w cieniu Embiida i w pierwszej połowie oddał tylko trzy rzuty. Mimo to zakończył mecz z 22 punktami. Pritchard trafił bardzo trudną trójkę na koniec pierwszej kwarty, dając Bostonowi prowadzenie 34:18. Na tym C’s budowali przewagę w kolejnych częściach.
Amen Thompson zdobył 23 punkty, Tari Eason dołożył 20, a Houston Rockets uniknęli eliminacji, pokonując Los Angeles Lakers 115:96 w meczu numer 4. Durant opuścił drugi mecz z rzędu z powodu skręcenia lewego stawu skokowego, po tym jak nie zagrał w pierwszym spotkaniu przez stłuczenie prawego kolana. Cała pierwsza piątka Houston zdobyła co najmniej 16 punktów – Alperen Sengun miał 19, Reed Sheppard 17, a Jabari Smith Jr 16.
Najlepszym zawodnikiem Lakers był Deandre Ayton, który zanotował 19 punktów i 10 zbiórek, zanim został wyrzucony z parkietu na około 5,5 minuty przed końcem trzeciej kwarty za faul niesportowy drugiego stopnia po uderzeniu Senguna w głowę. LeBron zdobył 10 punktów przy skuteczności 2/9 z gry, dołożył dziewięć asyst i popełnił osiem strat, zanim usiadł na ławce na około 7,5 minuty przed końcem meczu. Los Angeles trafiło tylko pięć rzutów za trzy, po tym jak w trzech pierwszych spotkaniach łącznie mieli ich 35.
Rockets prowadzili dziewięcioma punktami do przerwy i rozpoczęli trzecią kwartę serią 12:4, podwyższając wynik na 68:51 na około 8,5 minuty przed jej końcem. Później ich przewaga wzrosła do 19 punktów, a końcówkę kwarty wygrali 9:3, wychodząc na 90:65 przed ostatnią odsłoną. Houston prowadziło już różnicą 23 punktów na około 7,5 minuty przed końcem, kiedy trener JJ Redick wpuścił na parkiet rezerwowych.