Przegląd nocy: Turniej rozstrzygnięty

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

W ostatnich meczach turnieju play-in, Orlando Magic oraz Phoenix Suns wywalczyli ostatnie wolne miejsca w fazie play-off. To było gorzkie doświadczenie dla kibiców Charlotte Hornets i Golden State Warriors. 

MAGIC - HORNETS 121:90

Paolo Banchero zdobył 25 punktów, a Orlando Magic już w pierwszej połowie wypracowali 35-punktową przewagę i w pełni kontrolowali spotkanie, rozbijając Charlotte Hornets 121:90 w meczu eliminacyjnym turnieju play-in. Magic wywalczyli tym samym 8. miejsce w play-offach Konferencji Wschodniej. W nagrodę zagrają z najwyżej rozstawionym Detroit w serii do czterech zwycięstw, która rozpocznie się w niedzielę na parkiecie Pistons.

Magic od początku grali fizycznie, a Hornets praktycznie nie istnieli w tym meczu. Franz Wagner dołożył 18 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst. Wendell Carter Jr zakończył spotkanie z 16 punktami (6/7 z gry), Desmond Bane zdobył 13 punktów, a Jalen Suggs dorzucił 12 dla Magic. Orlando prowadziło do przerwy różnicą 31 punktów. LaMelo Ball był najlepszym strzelcem Hornets z dorobkiem 23 punktów, z czego aż 21 zdobył w trzeciej kwarcie. Hornets ani razu nie zbliżyli się później na mniej niż 20 punktów. Drużyna z Charlotte nie zagra w play-offach już dziesiąty sezon z rzędu.

SUNS - WARRIORS 111:96

Jalen Green zdobył 36 punktów, Devin Booker dorzucił 20, a Phoenix Suns skutecznie ograniczyli Stephena Curry’ego wygrywając 111:96. Suns zajęli 8. miejsce w play-offach Konferencji Zachodniej i zmierzą się w niedzielę w pierwszym meczu z Oklahoma City Thunder. Sezon Warriors dobiegł końca. Green trafił 14 z 20 rzutów z gry, w tym 8 z 14 za trzy punkty. Booker oraz Draymond Green z Golden State zostali ukarani po dwoma przewinieniami technicznymi pod koniec czwartej kwarty po kilkukrotnej wymianie zdań i zostali wyrzuceni z boiska.

38-letni Curry miał problemy ze znalezieniem czystych pozycji rzutowych i zakończył mecz z 17 punktami, trafiając 4 z 16 rzutów. Brandin Podziemski był najlepszym strzelcem Warriors z dorobkiem 23 punktów. Phoenix prowadziło pięcioma punktami do przerwy, a na 5:12 przed końcem trzeciej kwarty powiększyło przewagę do 69:53 po szybkim wejściu pod kosz Royce’a O'Neale’a. Warriors wyglądali, jakby mogli jeszcze wrócić — Curry trafił rzut za trzy, zmniejszając stratę do 78:85 na 9:30 przed końcem, ale Suns odpowiedzieli serią siedmiu kolejnych punktów.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes