Shai Gilgeous-Alexander sięgnął po pierwszą nagrodę indywidualną za sezon zasadniczy. Lider broniącej tytułu Oklahomy City Thunder został wybrany Clutch Player of the year.
To nagroda dla zawodników, którzy mają największe przełożenie na wynik w końcowych momentach meczów. Clutch time definiujemy jako pięć ostatnich minut meczu, gdy przewaga któregoś z zespołów nie przekracza pięciu punktów.
Shai uzbierał łącznie 165 “oczek” w clutch time, co dało średnio 6,5 punktu na mecz. Trzeba też dodać, że Kanadyjczyk trafił aż 16 rzutów na prowadzenie w clutch, co także jest najlepszym wynikiem. To kapitalne liczby, biorąc pod uwagę, ile meczów na początku sezonu Thunder rozstrzygali już po trzech kwartach.
Kanadyjczyk ma za sobą fantastyczny sezon, w którym mógł też trochę odpocząć przed Play-Offami. W 68 spotkaniach zapisywał średnio 31,1 punktu, 6,6 asysty oraz 4,3 zbiórki, trafiając kapitalne 55,3% z gry oraz 38,6% za trzy. 27-latek poprowadził Thunder do najlepszego bilansu w lidze w postaci 64 zwycięstw oraz 18 przegranych.
Bardzo prawdopodobne, że nie jest to ostatnia statuetka dla Shaia Gilgeousa-Alexandra w tym sezonie. Rozgrywający jest głównym kandydatem do nagrody MVP. W trójce finalistów znalazł się razem z Victorem Wembanyamą oraz Nikolą Jokiciem. Wszystko wskazuje na to, że drugi rok z rzędu statuetka powędruje właśnie do niego.