Jeremy Sochan znalazł się w bardzo nietypowej sytuacji. Polak rozpoczął sezon w barwach San Antonio Spurs, a kończy go w New York Knicks. Ponieważ obie drużyny spotkały się w finałach NBA, Sochan może potencjalnie otrzymać mistrzowski pierścień bez względu na to, która z nich sięgnie po tytuł.
W praktyce oznacza to, że Polak był związany z obiema organizacjami biorącymi udział w walce o mistrzostwo. Jeżeli triumfują Knicks, Sochan jako obecny zawodnik zespołu naturalnie znajdzie się w gronie osób uprawnionych do otrzymania pierścienia. Jeżeli jednak tytuł zdobędą Spurs, sytuacja nadal może działać na jego korzyść, ponieważ rozpoczął kampanię właśnie w San Antonio.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że pierścień na pewno trafi w jego ręce. W NBA nie istnieje sztywna zasada, która nakazywałaby klubowi wręczenie mistrzowskiego pierścienia każdemu zawodnikowi, który był częścią składu w trakcie sezonu. Jest to decyzja konkretnej organizacji. Zespoły często decydują się na taki gest wobec graczy, którzy mieli udział w danym sezonie, nawet jeśli później zostali wymienieni lub trafili do innej drużyny, ale każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie.
Historia NBA zna już podobne przypadki. W sezonie 2015/16 Anderson Varejão występował najpierw w Cleveland Cavaliers, a następnie w Golden State Warriors. Co ciekawe, oba zespoły spotkały się później w finałach. Cavaliers zdobyli mistrzostwo, ale Varejão odmówił przyjęcia pierścienia.
Inaczej potoczyła się historia Diona Waitersa. W sezonie 2019/20 był zawodnikiem Miami Heat, a później trafił do Los Angeles Lakers. Obie drużyny zagrały ze sobą w finałach, a Lakers sięgnęli po tytuł. Waiters zdobył więc mistrzowski pierścień jako członek zwycięskiego zespołu.
Jeszcze ciekawszy przykład dotyczy Torreya Craiga z sezonu 2020/21. Craig rozpoczął rozgrywki w Milwaukee Bucks, a następnie trafił do Phoenix Suns. Oba zespoły spotkały się w finałach, które wygrali Bucks. Mimo że Craig występował wtedy po stronie przegranych Suns, otrzymał pierścień od Milwaukee, czyli drużyny, w której grał wcześniej w tym samym sezonie.
Warto pamiętać jednak o tym, że potencjalne otrzymanie mistrzowskiego pierścienia od San Antonio Spurs nie będzie oznaczało, że Polak jest mistrzem NBA.