Jeremy Sochan planuje dołączyć do New York Knicks, gdy tylko przejdzie procedurę waivers — poinformował Shams Charania z ESPN.
Knicks dysponują wolnym miejscem w składzie, a przed zamknięciem okna transferowego wykonali ruchy, które pozwoliły im wygospodarować dodatkowe miejsce w budżecie płacowym. Klub ma wystarczająco dużo przestrzeni poniżej drugiego progu salary cap, by podpisać nowego zawodnika od razu, bez konieczności czekania do późniejszej części sezonu. Jeśli Sochan zostanie zakontraktowany przed 1 marca, będzie mógł wystąpić w play-offach.
Jak zauważył Bobby Marks z ESPN, Knicks jeszcze niedawno byli zaledwie 148 tys. dolarów poniżej drugiego progu, ale w ubiegłym tygodniu zwiększyli tę rezerwę do 1 148 358 dolarów. To wystarczy, by podpisać z Sochanem proporcjonalny kontrakt za minimum dla weterana i wciąż zmieścić się poniżej limitu. Po sezonie Polak ponownie zostanie wolnym agentem.
San Antonio Spurs zwolnili Sochana w czwartek na mocy obopólnego porozumienia. Według Charanii aż dziesięć drużyn było zainteresowanych jego pozyskaniem po przejściu przez waivers. Jego wygasający kontrakt o wartości 7,1 mln dolarów sprawiał jednak, że przejęcie go przez inną drużynę z listy zwolnień było mało prawdopodobne.
Wybrany z dziewiątym numerem draftu 2022 skrzydłowy od grudnia wypadł z rotacji Spurs i był postrzegany jako kandydat do zmiany otoczenia jeszcze przed ostatnim trade deadline. Klub miał nawet dać jego przedstawicielom zgodę na poszukiwanie nowego miejsca jeszcze przed 5 lutego, a Knicks byli jedną z drużyn zainteresowanych transferem.
W barwach Spurs Sochan rozegrał trzy sezony, wychodząc w pierwszej piątce 149 razy i spędzając na parkiecie średnio 27,3 minuty na mecz. W tym czasie notował przeciętnie 11,4 punktu, 6,1 zbiórki i 2,8 asysty.
W Nowym Jorku może wzmocnić rotację na kilku pozycjach, a jego umiejętności defensywne mogą okazać się szczególnie cenne w play-offach. Największym mankamentem jego gry pozostaje rzut z dystansu — w karierze trafia tylko 28,7 proc. prób za trzy punkty.