Kilka dni temu w Chicago doszło do poważnych zmian. Właściciel - Michael Reinsdorf zdecydował się zwolnić duet Karnisovas - Eversley. Nadal nie wiadomo co z Billym Donovanem. Czy planem B jest dla Bulls Tom Thibodeau?
Chicago Bulls są w trakcie gruntownej przebudowy. W poniedziałek pojawiła się informacja, że sternik drużyny - Arturas Karnisovas oraz generalny menedżer Marc Eversley zostali zwolnieni. W związku z tym przyszłość trenera Billy’ego Donovana stoi pod znakiem zapytania. Mimo wcześniejszych spekulacji, że może objąć stanowisko trenera na Uniwersytecie Karoliny Północnej, ostatecznie zatrudniono tam Michaela Malone’a.
Jeden z dziennikarzy zajmujących się Bulls przedstawił jednak „wymarzony scenariusz”. Według Joe Cowleya z Chicago Sun-Times, idealnym rozwiązaniem byłoby przejście Donovana na stanowisko GM-a, a na ławkę wróciłbym Tom Thibodea. Ma to sens tym bardziej, że panowie mają ze sobą dobre relacje, a Donovan cały czas nie wie, czy chce nadal piastować funkcję szkoleniowca.
Cowley dodał również, że Thibodeau ułożył już relacje z rodziną Reinsdorfów oraz Johnem Paxsonem po burzliwym rozstaniu w 2015 roku. Donovan jest trenerem Chicago od 2020 roku. W tym czasie doprowadził Bulls do play-offów tylko raz – w 2022 roku, kiedy odpadli w pierwszej rundzie po serii z Milwaukee Bucks. Poza tym drużyna miała problemy z osiągnięciem poziomu 40 zwycięstw i przeszła sporo zmian kadrowych.
Za kadencji Thibodeau Bulls dwukrotnie awansowali do play-offów (2011 i 2015). W 2011 roku, z Derrickiem Rose’em jako MVP, dotarli aż do finałów Konferencji Wschodniej.