Bardzo złe wieści napłynęły z Dallas. Jeden z liderów klubu nabawił się kontuzji ręki, która może go wykluczyć z gry do końca sezonu. Aby to potwierdzić potrzebne są jednak dodatkowe badania.
W czwartek Anthony Davis nabawił się urazu ręki i jak wykazało badanie rezonansem magnetycznym - w jego dłoni doszło do uszkodzenia więzadeł. Pierwsza diagnoza jest taka, że powinien przejść z operacji, która wykluczyłaby go z gry na kilka miesięcy. Zanim się jej jednak podda, Davis postanowił zasięgnąć opinii innych lekarzy.
Podkoszowy nabawił się urazu po zderzeniem z Laurim Markkanenem. Natychmiast chwycił się za rękę i widać było, że czuje ogromny ból. Od razu udał się o szatni. W tym sezonie Davis rozegrał 20 meczów, w których zapisywał średnio 20,4 punktu, 11,1 zbiórki oraz 2,8 asysty, trafiając przy tym 50,6% rzutów z gry.
To bardzo zła wiadomość dla Dallas Mavericks. I wcale nie chodzi o to, że tracą kluczowego gracza w rotacji. W ostatnim czasie sporo mówiło się o tym, że Mavs poważnie rozważają jego transfer. Tak poważna kontuzja sprawia, że nie będzie się go dało wymienić do żadnego zespołu. Davis ma ważny kontrakt do końca sezonu 2027/28, choć ostatni rok jest opcją gracza. Koszykarz w ostatnim czasie podkreślał, że bardzo chciałby zostać w Dallas na dłużej.