Na ten moment trudno powiedzieć, czy Los Angeles Lakers na pewno są gotowi do walki z czołówką Zachodniej Konferencji. Jednak według Matta Barnesa - byłego koszykarza, a obecnie eksperta telewizyjnego, tak “białej” drużyny w LA nie było od bardzo dawna.
Tego lata skład Lakers przeszedł niemal całkowitą przebudowę, a były zawodnik NBA Matt Barnes odniósł się do obecnego składu Lakers i stwierdził, że jest to „najbardziej biały zespół Lakers od czasów Minneapolis Lakers”. Barnes uśmiechnął się, żartując na temat drużyny, a następnie pochwalił Lakers za budowanie zespołu wokół Luki Doncicia.
- Ale z drugiej strony, kiedy masz na parkiecie Lukę i AR [Austina Reavesa], to moim zdaniem dwóch z najlepszych rzucających obrońców w lidze. Dołożyli też trochę głębi. Dla mnie po prostu trzeba zobaczyć, jak to wszystko zadziała. Każdy chce rzucić jakąś mocną opinię i przewidywać, co ich zdaniem się wydarzy – powiedział Barnes.
Lakers przygotowują się do pierwszego sezonu ery Doncicia po tym, jak LeBron James opuścił klub po ośmiu latach spędzonych w Los Angeles. Klub spełnił prośbę Luki o pozyskanie wysokiego zawodnika, sprowadzając Walkera Kesslera w ramach sign-and-trade. Zespół przedłużył również umowę z Reavesem oferując mu maksymalny, czteroletni kontrakt wart 185 milionów dolarów. Umowa zawiera opcję zawodnika na ostatni rok. Władze klubu zbudowały również mocne wsparcie dla swoich liderów, pozyskując Quentina Grimesa, Sandro Mamukelashviliego, Collina Sextona, Ziaire'a Williamsa oraz Matisse'a Thybulle'a.
- Próbują zbudować zespół wokół niego. Nie wiem, czy doszło do zmiany właściciela, czy nie, więc muszą to jeszcze jakoś poukładać – kontynuował Barnes. - Lakers, niezależnie od tego, czy są na szczycie, czy na dnie, kiedy już znajdą się na dole, nie pozostają tam długo. Dlatego interesujące będzie zobaczyć, jak będzie wyglądał ten sezon - skończył.