W końcu rola dla Sochana?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Można odnieść wrażenie, że trener Mike Brown cały czas szuka optymalnego miejsca w rotacji dla Jeremy’ego Sochana. Jego ostatnie komentarze sugerują, że Polak może liczyć na nieco więcej minut w końcówce sezonu zasadniczego. 

17 minut, które Jeremy Sochan spędził na parkiecie w piątkowym meczu z Chicago Bulls, to najwięcej w jednym spotkaniu od momentu, gdy w lutym trafił do New York Knicks. W tym czasie zanotował na swoje konto siedem punktów, osiem zbiórek, asystę, blok oraz przechwyt. 

- Jeremy nie grał ostatnio zbyt dużo, szczególnie z pierwszą czy drugą piątką — powiedział trener Brown. - Wrzuciliśmy go na parkiet i był fantastyczny. Był fantastyczny w obronie — dlatego został naszym defensywnym graczem meczu, ale także bardzo dobrze wyglądał w ataku. Wyglądaliśmy po prostu na bardzo szybkich - dodał. 

Brown wyjaśnił też, że spodobało mu się wykorzystanie Sochana jako niskiego centra w ustawieniu small-ball.

- Chciałem sprawdzić go jako zmiennika na pozycji numer pięć i w zasadzie właśnie tam dziś grał - powiedział. - Dzięki temu mogliśmy robić wiele rzeczy, na przykład przejmować krycie w pick-and-rollach. Wniosło to zupełnie nowy element do naszej gry. Nie tylko w ataku, dzięki szybkości, ale także w obronie — dzięki elastyczności przy zmianach krycia i możliwości utrzymywania rywala przed sobą - skończył. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes