Jeśli w San Antonio myślą o przedłużeniu tej rywalizacji, a na pewno tak jest, to Victor Wembanyama musi trzymać nerwy na wodzy. Kolejny faul niesportowy może bowiem oznaczać zawieszenie.
Gwiazda San Antonio Spurs, Victor Wembanyama, jest o krok od automatycznego zawieszenia po tym, jak w trzeciej kwarcie środowego meczu numer cztery Finałów NBA zaliczył swój drugi faul niesportwy w tych play-offach. Wembanyama ma teraz na koncie trzy punkty za faule niesportowe, co oznacza, że brakuje mu jednego punktu do automatycznego zawieszenia.
Ostatni incydent miał miejsce na 9:27 do końca trzeciej kwarty meczu numer cztery, gdy uderzył łokciem Karl-Anthony’ego Townsa w brodę podczas walki o pozycję w okolicach linii za trzy punkty. Sędziowie odgwizdali faul niespotowy pierwszego stopnioa.
Wcześniej Francuz miał już dwa punkty za takie faule po tym, jak w meczu numer cztery półfinałów Konferencji Zachodniej uderzył łokciem Naza Reida w szczękę. Tamto zagranie zostało ocenione jako niesportowy drugiego stopnia (nadmierny kontakt powyżej szyi), co skutkowało wyrzuceniem z parkietu. Nie otrzymał jednak wtedy grzywny ani dodatkowej kary.
Wembanyama był też bliski kolejnego faulu w meczu numer try Finałów, gdy popchnął Jalen Brunson. Sędziowie nie odgwizdali wtedy przewinienia, ale liga po analizie uznała, że był to faul. Ostatecznie jednak nie zdecydowano się podnieść jego rangi do faulu niesportowego.