Wizards przepraszali za primaaprilisowy żart

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
x.com

Coś poszło ewidentnie nie tak, ale wydawało się, że to sytuacja, z której wszyscy się po prostu pośmieją… Wizards zostali jednak bardzo mocno skrytykowani za to, że wkręcili fana przekonanego, że wygrał duże pieniądze.

‍

Washington Wizards próbują ratować sytuację po nieudanym żarcie primaaprilisowym, który wywołał falę krytyki wśród kibiców. Klub w czwartek opublikował przeprosiny. Do sytuacji doszło w przerwie meczu przegranego przez Wizards z Philadelphia 76ers. W trakcie akcji, jeden z „fanów” z zawiązanymi oczami miał wygrać nagrodę pieniężną, jeśli trafi rzut z połowy boiska. Rzut nie wpadł, ale osoby na parkiecie — w tym maskotki — zaczęły świętować, jakby piłka trafiła do kosza i nagroda została wygrana.

‍

Chwilę później na telebimie pokazano powtórkę, z której wynikało, że rzut był niecelny, po czym ogłoszono, że uczestnik jednak nie wygrał 10 tys. dolarów. Dla kibiców w hali i w internecie wyglądało to bardzo źle — jak okrutny żart z osoby, która zapłaciła za bilet na mecz Wizards. Jak się jednak okazało, sytuacja była wcześniej zaplanowana. W czwartkowych przeprosinach klub wyjaśnił, że cała scena była częścią scenariusza i brały w niej udział osoby z zespołu organizacyjnego Wizards — pracownicy odpowiedzialni za oprawę meczową i animowanie publiczności.

‍

‍

W oświadczeniu klub napisał:

‍

- Przepraszamy za wczorajszy żart primaaprilisowy, który sprawił, że wielu ludzi pomyślało, iż wprowadziliśmy fana w błąd. Scenka z udziałem naszej maskotki i członków zespołu animacyjnego była zaplanowana i miała uczcić ten dzień. Wszyscy uczestnicy byli wtajemniczeni w żart, ale nie trafiliśmy z jego formą. Nasi kibice są dla nas najważniejsi i pozostajemy zaangażowani w zapewnianie pozytywnych wrażeń wszystkim, którzy przychodzą na nasze mecze.

‍

Problem polegał jednak na tym, że klub nie poinformował o tym w trakcie wydarzenia. W efekcie wielu kibiców było przekonanych, że Wizards naprawdę zrobili wyjątkowo nieprzyjemny żart niewinnemu fanowi, co najpewniej zmusiło klub do późniejszych publicznych przeprosin. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes