Mavs wybrali nowego szkoleniowca i jest to decyzja wręcz szokująca. Okazuje się, że zespół z Teksasu ściąga Dusty’ego Maya - trenera Michigan. Mało kto przypuszczał, że taka opcja w ogóle wchodzi w grę.
Przez cały sezon, gdy Michigan Wolverines seryjnie wygrywali mecze, a kilku zawodników rozwinęło się na potencjalne wybory z loterii draftu, wiele klubów NBA uważnie obserwowało ich trenera, Dusty Maya, jako możliwy cel. I to właśnie Dallas Mavericks go zatrudnili. May opuszcza Michigan po zdobyciu mistrzostwa NCAA i zostaje nowym trenerem Mavericks. To ogromny sukces nowego szefa operacji koszykarskich Dallas, Masai Ujiriego.
May zastępuje Jasona Kidda, którego Ujiri zwolnił mimo że na jego kontrakcie pozostało jeszcze 40 milionów dolarów. Nowy trener trafia do jednej z najbardziej pożądanych posad w NBA, głównie dlatego, że Mavericks mają wokół kogo budować – Cooper Flagga. W składzie są też doświadczeni All-Starzy, tacy jak Kyrie Irving (wracający po zerwaniu ACL) i Klay Thompson, a także solidna rotacja podkoszowa z Daniel Gaffordem i Dereck Lively II.
49-letni May przejął Michigan po sezonie z rekordową liczbą 24 porażek i szybko odmienił drużynę. W dwa lata osiągnął bilans 64–13, zdobył dwa tytuły konferencji Big Ten i mistrzostwo NCAA. Rozwinął też kilku zawodników, którzy mogą zostać wybrani wysoko w drafcie – m.in. Yaxel Lendeborga, Morez Johnson Jr’a i Aday Maraę. Wcześniej doprowadził Florida Atlantic Owls do Final Four w 2023 roku.
Ujiri rozważał także innych trenerów akademickich, m.in. Jona Scheyera z Duke czy Todda Goldena z Florydy. Chciał również sprowadzić byłego asystenta Dallas, Seana Sweeneya, ale ten zdecydował się przyjąć ofertę pracy jako trener w Orlando Magic.