Beal zostaje w Clippers

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Po tygodniach spekulacji na temat jego przyszłości w lidze, Bradley Beal postanowił niczego nie zmieniać. Poza wysokością kontraktu. Weteran porozumiał się w sprawie 2-letniej umowy z Los Angeles Clippers.

W momencie, gdy Bradley Beal zrezygnował z wartej 5,6 miliona dolarów opcji zawodnika na kolejny sezon – mimo że w poprzednich rozgrywkach wystąpił zaledwie w sześciu meczach z powodu operacji biodra – spodziewano się, że ponownie podpisze kontrakt z Clippers. Teraz stało się to faktem. Beal podpisał dwuletnią umowę wartą 13,2 miliona dolarów, z opcją zawodnika na drugi sezon oraz gwarantowanymi 3 milionami dolarów. 

To niewielka podwyżka względem wartej 5,6 miliona dolarów opcji, z której Beal wcześniej zrezygnował. 33-letni Beal był wolnym agentem i w niektórych doniesieniach łączono go z Miami, ale od początku wydawało się, że więcej było w tym plotek niż rzeczywistych konkretów. W poprzednim sezonie rozegrał tylko sześć spotkań, zdobywając średnio 8,2 punktu w 20 minut na mecz i trafiając 36,8 procent rzutów za trzy. Sezon wcześniej, jeszcze w Phoenix, notował średnio 17 punktów na mecz przy bardzo dobrym wskaźniku skuteczności true shooting na poziomie 59,8 procent.

Największym problemem Beala pozostaje jednak zdrowie. Od 2019 roku ani razu nie rozegrał w sezonie więcej niż 60 spotkań. Beal będzie dzielił minuty na pozycji rzucającego obrońcy z wybranym z numerem 5 w tegorocznym drafcie Keatonem Waglerem. Trener Tyronn Lue prawdopodobnie będzie również korzystał z nich jednocześnie na parkiecie. W LA cały czas czekają na rozwiązanie sprawy Kawhiego Leonarda, który ma wrócić do Toronto. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes