Jeremy Sochan mimo, że w barwach New York Knicks nie grał za wiele, to stał się ulubieńcem kibiców. Na portalu X polskiego koszykarza w pięknych słowach pożegnał Ben Stiller.
- Będzie mi brakowało, to gość, który wnosił do zespołu masę energii i mentalność zwycięzcy. No i oczywiście mistrz NBA bez koszulki. Życzę mu samych sukcesów - napisał aktor.
Jeremy Sochan doszedł do porozumienia w sprawie kontraktu z Portland Trail Blazers. Wolny agent ma podpisać z Portland roczny kontrakt. Umowa najpewniej będzie on opiewał na minimum dla weterana i nie zostanie w pełni zagwarantowany. Niedawne doniesienia sugerowały, że Trail Blazers zamierzają sprowadzić zawodników z niegwarantowanymi kontraktami, którzy powalczą z centrem Micah Potterem o jedno z ostatnich miejsc w 15-osobowym składzie.
23-letni Sochan został wybrany z dziewiątym numerem draftu w 2022 roku i pierwsze trzy i pół sezonu w NBA spędził w San Antonio Spurs. Mierzący 203 cm skrzydłowy w każdym z pierwszych trzech sezonów zdobywał średnio co najmniej 11 punktów na mecz. W San Antonio eksperymentowano z jego rolą, wykorzystując go momentami nawet jako rozgrywającego lub niskiego centra.
W 228 meczach sezonu zasadniczego Sochan notował dotychczas średnio 9,9 punktu, 5,4 zbiórki i 2,5 asysty na spotkanie, przy skuteczności 47,0 proc. z gry, 28,6 proc. za trzy oraz 72,5 proc. z linii rzutów wolnych.
Choć miejsce Sochana w składzie na sezon zasadniczy nie jest jeszcze przesądzone, Polak ma realną szansę na wywalczenie sobie kontraktu dzięki obecnej strukturze zespołu z Portland. Trail Blazers mają dużą głębię na pozycjach obwodowych i centra, ale brakuje im wartościowych skrzydłowych za przewidywanymi starterami – Denim Avdiją i Toumanim Camarą.