Durant kłóci się na twitterze. “Ja zrujnowałem grę?”

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Cykl życia Kevina Duranta jest bardzo prosty. Dołącza do nowej drużyny, po paru latach szuka nowych wyzwań, a w międzyczasie kłóci się z kibicami na swoim twitterze. Ostatnia wymiana zdań nie przeszła bez echa. 

Nadal nie wiemy, co de facto się z Kevinem Durantem stanie. Wiemy natomiast, że Brooklyn Nets nie spełnią jego żądania, czyli nie zwolnią ani Seana Marksa - generalnego menadżera, ani Steve’a Nasha - pierwszego trenera. To oznacza, że muszą znaleźć dla zawodnika transfer. Mówi się m.in. o Sixers, Raptors, Heat czy Celtics. Rzekomo ci ostatni mieliby być najbliżej porozumienia z Nets, bo w drugą stronę powędrowałby Jaylen Brown. Na ten moment nie wiemy, czego się spodziewać. Wiele wskazuje na to, że KD nie pojawi się na obozie przygotowawczym Nets. W międzyczasie udziela się na twitterze. 

Zobacz także: Terminarz na święta wygląda obiecująco

Kilka osób uderzyło w KD, że jego przenosiny do Golden State Warriors “zrujnowały grę”. Jeden z użytkowników twittera stwierdził, że “koszykówka po Durance będzie gorsza niż ta przed KD”. Inni z kolei wypomnieli mu, że najpierw dołączył do Curry’ego, a potem do Irvinga, a teraz prosi o transfer i wszystkie te decyzje były “słabe”. Ktoś jeszcze napisał, że Durant przenosinami do Warriors zachował się tak, jakby Michael Jordan w 1990 roku dołączył do Detroit Pistons. Zobaczcie odpowiedzi Duranta. 

- Zaczynam rozumieć, że ludziom na twitterze nie podoba się to, że mi się wiedzie w życiu - napisał KD. - Oczywiście hejterzy nigdy się do tego nie przyznają, to całkiem zabawne - dodał. - [...] Wy uważacie, że moja spuścizna jest splamiona, a ja uważam, że nigdy nie była mocniejsza - napisał w innym tweecie. 

Kto wie, jeśli dołączycie do dyskusji i przykujecie uwagę Duranta, może i z Wami będzie gotowy na dyskusję. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes