Wiele wskazuje na to, że przed Giannisem Antetokounmpo ostatnie tygodnie w koszulce Milwaukee Bucks. Na domiar złego kontuzjował kolano. Poza grą przez parę tygodni będzie również lider Minnesoty Timberwolves.
W trzeciej kwarcie niedzielnego meczu, w którym Bucks pokonali Pacers, Giannis Antetokounmpo wykonał obrót, po czym wyskoczył do wsadu, ale przy lądowaniu jego lewe kolano lekko się ugięło. Próbował to rozchodzić, a przy kolejnej akcji ponownie spróbował wsadu, jednak było widać, że odczuwa ból. Antetokounmpo wykorzystał rzuty wolne, po czym udał się do szatni i nie wrócił już na parkiet. Antetokounmpo nie zagra we wtorek z powodu przeprostu lewego kolana oraz stłuczenia kości. Zawodnik ma pauzować przez tydzień, po czym jego stan zostanie ponownie oceniony.
Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Antetokounmpo nie wrócił już w tym sezonie, choć sam zawodnik na pewno będzie chciał tego uniknąć. Rzeczywistość jest jednak brutalna — Bucks tracą 5,5 meczu do miejsca w turnieju play-in, a do końca sezonu zostało 15 spotkań. Nawet z Antetokounmpo w składzie ich awans do fazy posezonowej wydaje się mało prawdopodobny. Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby dać mu odpocząć i nie ryzykować pogłębienia urazu.
Gdy jest zdrowy, Antetokounmpo prezentuje w tym sezonie formę na poziomie MVP — notuje średnio 27,6 punktu, 9,8 zbiórki i 5,4 asysty na mecz, trafiając 62,4% rzutów z gry. Problem w tym, że z powodu różnych urazów — kolana, pachwiny i łydki — wystąpił tylko w 36 spotkaniach.
Natomiast Anthony Edwards zmaga się ze stanem zapalnym prawego kolana i opuści co najmniej 1–2 tygodnie, by wrócić do pełni sił. Problemy z kolanem dawały o sobie znać już w ostatnich tygodniach i zaczęło to wpływać na jego skuteczność. Dlatego klub zdecydował się na badanie rezonansem magnetycznym, po którym postanowiono dać liderowi przynajmniej tydzień lub dwa przerwy.
Edwards notuje średnio 29,5 punktu, 5,1 zbiórki i 3,7 asysty na mecz, trafiając 40,2% rzutów za trzy. Kontuzja Edwardsa pojawia się w trudnym momencie, bo Timberwolves zajmują obecnie 5. miejsce na Zachodzie, ale mają tylko dwa mecze przewagi nad Phoenix, które walczy o 7. miejsce i udział w play-in. Warto też dodać, że Edwards opuścił już 10 spotkań w tym sezonie (rozegrał 58) i musi wystąpić jeszcze w co najmniej ośmiu z pozostałych 14 meczów, by osiągnąć próg 65 spotkań wymagany do nagród indywidualnych.