Już wkrótce koszykarki oraz koszykarze pochodzenia rosyjskiego znów będą mogli występować w rozgrywkach FIBA. Nadal w powietrzu wisi decyzja dotycząca drużyn z Rosji. Sprawa ma oczywiście swoje polityczne dno.
FIBA zniosła ograniczenia dotyczące indywidualnych rosyjskich i białoruskich zawodników, trenerów, sędziów, komisarzy oraz innych przedstawicieli. Oznacza to, że osoby z tych krajów mogą ze skutkiem natychmiastowym uczestniczyć w rozgrywkach organizowanych przez FIBA, zarówno w koszykówce, jak i koszykówce 3x3. Decyzja jest następstwem zmian w stanowisku Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Zmiana nie obejmuje jednak reprezentacji narodowych ani klubów z Rosji i Białorusi. Ich ewentualny powrót do międzynarodowej rywalizacji zostanie rozpatrzony przez FIBA w grudniu 2026 roku. Federacja chce wcześniej przeanalizować kwestie związane m.in. z bezpieczeństwem, logistyką oraz odpowiednim programem antydopingowym, także w kontekście kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
Decyzja FIBA może mieć również wpływ na europejski rynek transferowy. Rosyjscy i białoruscy zawodnicy oraz trenerzy, którzy dotychczas byli ograniczeni do rywalizacji w swoich krajowych rozgrywkach, mogą ponownie szukać zatrudnienia w zagranicznych klubach. Dotyczy to również koszykarzy mających doświadczenie w Eurolidze czy EuroCup.
FIBA dostosowała swoje stanowisko do zmian wprowadzonych przez MKOl, który w lipcu 2026 roku zniósł zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i wycofał wcześniejsze rekomendacje dotyczące ograniczania udziału rosyjskich sportowców. Ostateczne decyzje w sprawie powrotu zawodników, reprezentacji i klubów pozostają jednak w gestii poszczególnych międzynarodowych federacji.
Na ten moment nie oznacza to także automatycznego powrotu rosyjskich i białoruskich drużyn do wszystkich rozgrywek. Kluczowy będzie grudniowy werdykt FIBA, który może wyznaczyć dalszy kierunek polityki wobec obu państw.