Nadal nie wiemy, gdzie w przyszłym sezonie zagra LeBron James. Wiemy, że nie zamierza kariery kończyć. W tym momencie trudno nawet wskazać najbardziej prawdopodobny kierunek. O pomoc kolegi zabiega Draymond Green.
Draymond Green zdradził w swoim podcaście, że w ostatnich dniach spędził sporo czasu z LeBronem Jamesem i wykorzystał tę okazję, by przekonywać go do dołączenia do Golden State Warriors. Green jest obecnie niezastrzeżonym wolnym agentem po tym, jak zrezygnował z opcji zawodnika wartej 27,7 miliona dolarów za nadchodzący sezon. Decyzja ta miała umożliwić Warriors wygospodarowanie dodatkowego miejsca w budżecie płac na wypadek, gdyby James zdecydował się przenieść do San Francisco.
– Jesteśmy jak bracia, więc byłbym nierozsądny, gdybym nie wykorzystał okazji, żeby przedstawić mu swoją wizję. Spędzaliśmy razem kilka dni i byłbym szalony, gdybym ani razu nie powiedział: „Hej, musimy pogadać. Co się dzieje? Jaki jest plan?”. Oczywiście, że to zrobiłem. I oczywiście moja prezentacja była naprawdę mocna. Wydaje mi się, że całkiem dobrze potrafię przekonywać. Czy to coś zmieni? Nie wiem. Mam taką nadzieję.
– To, o czym z nim rozmawiałem, z pewnością dało mu trochę do myślenia. Nie sądzę, żeby podjął już ostateczną decyzję. A jeśli nawet był blisko jej podjęcia, to wierzę, że moja rozmowa sprawiła, iż jeszcze raz wszystko przemyśli – powiedział Green.
Green i James od kilku lat utrzymują bliską przyjaźń, a obu reprezentuje ten sam agent – Rich Paul. Według doniesień LeBron James rozważa obecnie oferty sześciu klubów: Golden State Warriors, Cleveland Cavaliers, Miami Heat, Philadelphia 76ers, Minnesota Timberwolves oraz Denver Nuggets.