Jaylen Brown nie zamierza łagodzić swojej krytyki pod adresem sędziów po zakończeniu serii Boston Celtics z Philadelphia 76ers. Skrzydłowy Celtics podczas niedzielnej transmisji na Twitchu zasugerował, że trzech arbitrów prowadzących ostatnie mecze jego drużyny powinno zostać objętych dochodzeniem.
Brown oglądał ponownie sobotni mecz numer siedem, który zakończył sezon Bostonu. W trakcie streamu stwierdził, że wśród sędziów NBA są osoby, których pracę należałoby dokładniej przeanalizować.
- Gdybym miał wskazać sędziów, których trzeba zbadać, to z całego grona arbitrów mieliśmy trzech takich w naszych ostatnich trzech meczach. Flopowanie zniszczyło naszą grę. Joel Embiid jest świetnym zawodnikiem. Jednym z najlepszych wysokich w historii koszykówki. Ale floppuje. On o tym wie. To nie jest żadna nowość. Tak po prostu jest - stwierdził koszykarz.
Brown sugerował również, że jego wcześniejsza krytyka sędziów mogła mieć wpływ na sposób, w jaki był traktowany w play-offach. Według niego arbitrzy częściej odgwizdywali mu faule ofensywne, ponieważ w sezonie regularnym otwarcie wypowiadał się o ich pracy.
- Oni wyraźnie mieli jakiś cel. Może dlatego, że w sezonie regularnym tak mocno ich krytykowałem - dodał lider Celtics.
To nie pierwszy raz, gdy Brown publicznie narzeka na sędziowanie. W styczniu NBA ukarała go grzywną w wysokości 35 tysięcy dolarów za krytykę arbitrów po porażce z San Antonio Spurs. Wtedy zawodnik Celtics wymienił z nazwiska sędziego Curtisa Blaira, choć Blair nie prowadził żadnego z meczów pierwszej rundy play-offów Bostonu przeciwko Philadelphii.