Los Angeles Lakers przegrali drugi mecz serii z Oklahoma City Thunder 107:125, a po spotkaniu więcej niż o samej grze mówiło się o pracy sędziów. JJ Redick również nie krył swojej złości ona sędziowanie.
- LeBron otrzymuje najgorsze gwizdki spośród wszystkich gwiazd tej ligi, które widziałem. Jestem z nim już dwa lata. Mniejsi zawodnicy, ponieważ potrafią bardziej teatralnie pokazać kontakt, zazwyczaj częściej wymuszają faule. Większym graczom, zbudowanym tak jak LeBron, jest trudniej. On jest obijany. Dzisiaj też był obijany wiele razy. To nie jest nic nowego, to nie dotyczy tylko tej ekipy sędziowskiej ani tej serii. On jest faulowany bardzo często, ale gwizdki się nie pojawiają - stwierdził szkoleniowiec Los Angeles Lakers.
James zakończył drugi mecz serii z 23 punktami, trafiając 9 z 18 rzutów z gry. Na linii rzutów wolnych pojawił się jednak tylko cztery razy i wykorzystał wszystkie próby. Dla porównania - w sezonie zasadniczym notował średnio 5,3 rzutu wolnego na mecz, a w pierwszej rundzie przeciwko Houston Rockets - 7,7. W pierwszym meczu serii z Thunder, przegranym przez Lakers 90:108, James oddał tylko jeden rzut wolny i go nie trafił.
- Ostatnio sarkastycznie powiedziałem, że są najbardziej destrukcyjną drużyną bez faulowania. Mają kilku zawodników, którzy faulują przy każdej akcji. I tak robią wszystkie dobre defensywy. Shai dostaje, nawet nie wiem jak to nazwać, lekki gwizdek przy wejściu pod kosz. A potem mieliśmy fragment, w którym przez cztery kolejne posiadania nasi zawodnicy byli naprawdę mocno obijani. Oni i tak są wystarczająco trudni do zatrzymania. Trzeba po prostu gwizdać, kiedy faulują. A faulują - dodał Redick.
Frustracja nie ograniczała się tylko do trenera. Po końcowej syrenie zawodnicy Lakers zgromadzili się wokół Austina Reavesa, który był najlepszym strzelcem drużyny w drugim meczu serii. Rzucający konfrontował się z jednym z sędziów, który miał mu w trakcie meczu nie okazywać szacunku.