Kanter chce wrócić do USA, by grać w WNBA

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Niezły cyrk. W piątek były podkoszowy NBA Enes w szokującym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych ogłosił, że zamierza zgłosić się do draftu WNBA w kwietniu przyszłego roku. 

Zawodnik powołał się przy tym na obowiązujące w lidze zasady dotyczące “wyboru własnej tożsamości”, najwyraźniej kwestionując sposób, w jaki WNBA interpretuje je w kontekście płci.

– Po dokładnym przeanalizowaniu obecnych zasad kwalifikacji oficjalnie zgłaszam swoją kandydaturę do draftu WNBA. Jeśli jedynym wymogiem jest zadeklarowanie, kim się jest, spełniam wszystkie warunki niezbędne do gry w WNBA. Mój zespół i ja dokładnie przeanalizowaliśmy kryteria kwalifikacji WNBA oraz zasady dotyczące samookreślenia i inkluzywności. Na podstawie obecnych wytycznych mogę i oficjalnie zgłaszam swoją kandydaturę do draftu WNBA w kwietniu 2027 roku – napisał Kanter na platformie X.

To atak na obowiązujące w WNBA zasady kwalifikacji. Liga deklaruje obecnie, że w rozgrywkach mogą występować wyłącznie kobiety, jednak nie definiuje jednoznacznie tego pojęcia ani nie wymaga formalnego potwierdzenia płci. 

– Wiem, że moja obecność na parkiecie wywoła wiele skrajnych opinii. Zdecydowanie nie robię tego, żeby kpić, wyśmiewać czy okazywać brak szacunku jakiejkolwiek społeczności lub czyimkolwiek osobistym wyborom. Po prostu proszę, aby obecne zasady były stosowane wobec wszystkich w taki sam sposób – zgodnie z wartościami, których wiele zawodniczek i trenerów WNBA publicznie broniło. Mój zespół i ja jesteśmy gotowi dopilnować, aby te wytyczne były stosowane równo, konsekwentnie i bez wyjątków. Liczę na to, że WNBA będzie przestrzegać własnych zasad. Do zobaczenia na obozie treningowym – dodał.

W rzeczywistości cała akcja wydaje się politycznym manifestem niż rzeczywistą próbą dołączenia do WNBA. Deklaracja byłego koszykarza może jednak zmusić ligę do zmierzenia się z niewygodnymi pytaniami dotyczącymi jej regulacji. W podobnym tonie wypowiadał się w mediach społecznościowych Royce White. Były zawodnik NBA dołączył do Kantera i również ogłosił zamiar zgłoszenia się do draftu WNBA.

– Jak powiedziałem kilka dni temu, zgłaszam się do draftu WNBA 2027. Określam się jako osoba czasami identyfikująca się jako transpłciowa kobieta! Moja peruka jest już w drodze – napisał White na X, a następnie nagrał film, w którym oficjalnie ogłosił swoją decyzję. – Na początku tego tygodnia ogłosiłem, że jestem transpłciowy, że jestem kobietą. Identyfikuję się jako osoba, która na potrzeby profesjonalnej koszykówki czasami określa się jako kobieta, dlatego również zgłoszę się do draftu WNBA 2027 – powiedział White.

– Myślę, że byłbym nie do zatrzymania. Ale jestem zawodnikiem, dla którego najważniejszy jest zespół, jestem typem podającym piłkę. Robię te wszystkie małe rzeczy. Na uczelni Iowa State prowadziłem drużynę we wszystkich pięciu podstawowych kategoriach statystycznych. Zrobię więc wszystko, czego potrzebuje trener, i wszystko, czego potrzebują dziewczyny. 

- Myślę, że WNBA powinna jasno określić swoje stanowisko w sprawie facetów z parą jaj grających w kobiecej lidze. Ale hej, to pewnie byłoby zbyt wiele, prawda? [...] Nie chcę być dyskryminowany. Jestem młodym czarnoskórym mężczyzną i mam nadzieję zostać senatorem Stanów Zjednoczonych. Chciałbym po prostu dostać uczciwą szansę na udział w rozgrywkach jako zawodniczka transpłciowa, która czasami identyfikuje się jako kobieta – zakończył White.

Niedługo później White ponownie zabrał głos w mediach społecznościowych, tym razem odpowiadając na krytykę swojej deklaracji.

– Nie minęły nawet 72 godziny, odkąd publicznie ogłosiłem, że jestem osobą transpłciową, a już spotykam się z ogromną falą hejtu. Chcę po prostu grać w koszykówkę z moimi dziewczynami w mojej kobiecej erze! Dlaczego nie możecie się ze mną cieszyć? 💅🏽 To dopiero transformacja! 💁🏽 – napisał.

Związek Zawodniczek WNBA (WNBPA) zareagował oświadczeniem.

– Do wszystkich, którzy kochają tę grę: WNBPA reprezentuje ponad 200 osób o różnych doświadczeniach życiowych, kulturach, stylach życia i poglądach. Opowiadamy się za sprawiedliwością, równością, różnorodnością i inkluzywnością. To wartości, które jednoczą nasz związek i pozwalają nam chronić sport kobiet, jednocześnie przyczyniając się do transformacyjnych zmian. [...] Nienawiść, przemoc słowna i demonizowanie jakiejkolwiek osoby lub grupy, w tym osób transpłciowych, jedynie napędzają strach, podziały i krzywdę. Nadal będziemy prowadzić trudne rozmowy. Nie pozwolimy jednak, aby wykorzystywano nas jako pionki w politycznych rozgrywkach – napisano.

Temat transpłciowych zawodniczek jest przedmiotem intensywnej debaty w WNBA od kilku tygodni, szczególnie po wypowiedziach Sophie Cunningham dotyczących udziału transpłciowych sportowców w kobiecym sporcie. W obronie transpłciowych zawodniczek wypowiadali się następnie zawodniczki i trenerzy. Trenerka Minnesota Lynx Cheryl Reeve pojawiła się nawet podczas meczu z Indiana Fever w koszulce z napisem „Trans Kids Belong” („Transpłciowe dzieci mają tu swoje miejsce”).

Zawodnik powołał się przy tym na obowiązujące w lidze zasady dotyczące “wyboru własnej tożsamości”, najwyraźniej kwestionując sposób, w jaki WNBA interpretuje je w kontekście płci.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes