22 lata i koniec. LeBron James nie rozegra w tym sezonie 65 meczów, a to oznacza, że nie będzie brany pod uwagę w wyróżnieniach indywidualnych pod koniec sezonu 2025/26. Tymczasem Lakers przygotowują się do powrotu Luki Doncicia.
Seria LeBrona Jamesa z występami w składach All-NBA dobiegła końca, a Los Angeles Lakers przystąpili do wtorkowego meczu przegranego 108:136 z San Antonio Spurs w mocno osłabionym składzie. James nie zagrał z powodu urazu lewej stopy, a poza nim nie wystąpili także Luka Doncić (naciągnięcie lewego mięśnia dwugłowego uda), Austin Reaves (profilaktyka przy urazie lewej łydki), Marcus Smart (ból prawej kostki) oraz Deandre Ayton (ból prawego kolana).
Szczególnie istotne było to w przypadku Jamesa, który opuścił 18. mecz w tym sezonie, co oznacza, że nie może już osiągnąć progu 65 rozegranych spotkań wymaganego do kwalifikacji do dorocznych nagród ligi. James był wybierany do jednej z drużyn All-NBA przez rekordowe 21 sezonów z rzędu. Przed meczem ze Spurs trener Lakers, JJ Redick, powiedział, że limit rozegranych meczów mógłby być raczej wskazówką dla głosujących niż sztywną zasadą.
Doncić również jest zagrożony niespełnieniem progu 65 meczów, ponieważ opuścił trzeci kolejny mecz z powodu tego, co Lakers określają jako „lekkie” naciągnięcie mięśnia. Łącznie opuścił już 11 spotkań — może opuścić jeszcze tylko sześć, by pozostać uprawnionym do nagród na koniec sezonu. Według źródeł ESPN, Luka był w stanie biegać w poniedziałek i planował we wtorek wziąć udział w treningu 5 na 5 z kontaktem. Nie wykluczył występu przeciwko swojej byłej drużynie, Dallas Mavericks, w czwartek i ma nadzieję zagrać w niedzielnym Meczu Gwiazd NBA w hali Intuit Dome w pobliskim Inglewood.