Adam Silver chce powiązać swój produkt z największymi markami Starego Kontynentu. Nie jest to jednak takie proste. Plan jest jednak prosty - zdominowanie rynku, stworzenie zupełnie nowej formy rywalizacji i połączenie z koszykówką świata futbolu, mocno w tej części świata zakorzenionego.
Komisarz NBA Adam Silver zapowiada, że w ramach planów stworzenia europejskiej ligi koszykarskiej chce „czerpać” z kultury piłkarskiej panującej w Europie. Silver przyznał, że rozmawiał z Manchesterem City i Manchesterem United, choć żaden z tych klubów nie planuje wystawienia drużyny, jeśli projekt dojdzie do skutku. Liga mogłaby wystartować już w sezonie 2027/28.
W projekcie mogłoby wziąć udział nawet 16 zespołów z różnych części Europy, a wśród nich spodziewane są drużyny z Londynu i Manchesteru. Liga ma składać się zarówno z całkowicie nowych tworów, obecnych klubów koszykarskich, jak i klubów piłkarskich — zarówno tych, które już posiadają sekcje koszykówki, jak i takich, które ich dotąd nie miały.
Silver potwierdził również rozmowy z Realem Madryt, Barceloną i Paris Saint-Germain, podkreślając, że zależy mu na połączeniu uznanych europejskich marek z nowymi zespołami. Jednocześnie pojawiają się doniesienia, że istniejąca już Euroliga, w której występują Real i Barcelona, ma obawy związane z nowym projektem i rozważa podjęcie kroków prawnych wobec NBA, jeśli kluby miałyby zerwać obowiązujące umowy, by dołączyć do nowej ligi.
Silver uważa, że silne zaplecze kibicowskie klubów piłkarskich może odegrać kluczową rolę w rozwoju koszykówki w Europie.
- Chcę bardzo uważać na te tradycje - zaznaczył. - Ta kultura jest wyjątkowa, niepowtarzalna i budowana przez dziesięciolecia. Nie chcę oszukiwać siebie ani nikogo zaangażowanego w ten projekt, sugerując, że można ją łatwo przenieść. [...] Z drugiej strony chcemy skorzystać z ogromnej wiedzy i doświadczenia zdobywanego przez dekady funkcjonowania klubów. [...] Jako Amerykanin widzę tutaj niemal religijną pasję, jaką ludzie darzą swoje kluby piłkarskie i bylibyśmy szczęściarzami, gdyby udało się choć częściowo do niej dotrzeć. W Europie jest to znacznie bardziej skoncentrowane niż u nas. Dla mnie to ogromna szansa.
- Nie wchodzimy na rynek z myślą, że chcemy coś odebrać piłce nożnej. Widzimy natomiast ogromną przestrzeń w szerokim ekosystemie rozrywki, a na całym świecie obserwujemy, że ludzie coraz chętniej zwracają się ku sportom premium na żywo.
Przeniesienie zainteresowania z piłki nożnej na koszykówkę tzw. ultrasów nie będzie łatwe, ale Silver jest zdeterminowany. Nie jesteśmy jednak pewni, czy wie o wszystkich “tradycjach” związanych z kibicowaniem klubom piłkarskim. Niektóre bowiem mogą działać na wizerunek NBA destrukcyjnie, więc komisarz musi bardzo uważać, bo przeniesienie tej atmosfery do koszykarskich hal to stąpanie po cienkim lodzie.