Tym razem nie wygrały pieniądze, a zdrowy rozsądek, co w przypadku działań podejmowanych przez Adama Silvera nie jest takie oczywiste. NBA nie pojedzie grać na Bliski Wschód i wydaje się to jedynym słusznym rozwiązaniem.
NBA nie rozegra w tym roku żadnych meczów przedsezonowych na Bliskim Wschodzie. To pierwszy taki przypadek od pięciu lat. Decyzja ma związek z trwającą wojną między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz szerszym konfliktem w regionie. Choć NBA nie ogłosiła oficjalnie organizacji tegorocznych spotkań przedsezonowych w Abu Zabi, jak miało to miejsce w każdym z czterech poprzednich sezonów, według źródeł liga prowadziła rozmowy z Cleveland Cavaliers, Miami Heat, Brooklyn Nets i Washington Wizards w sprawie ich potencjalnego udziału.
NBA rozważała również rozegranie swojego pierwszego meczu w Dosze w Katarze, ale tych planów nigdy ostatecznie nie sfinalizowano. Jeden z rozważanych scenariuszy zakładał, że dwie drużyny rozegrają podczas jednej podróży po jednym spotkaniu w Dosze i Abu Zabi.
W styczniu NBA oraz Departament Kultury i Turystyki Abu Zabi ogłosiły przedłużenie dotychczasowej współpracy. Obejmuje ona między innymi organizację przedsezonowych meczów NBA Global Games, rozszerzenie działań marketingowych oraz uruchomienie NBA Global Academy w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Partnerstwo będzie kontynuowane, a w przyszłości mecze przedsezonowe NBA mają ponownie zawitać do Abu Zabi. Liga zamierza również wrócić do pomysłu organizacji spotkania w Katarze, choć ze względu na trwający konflikt w regionie nie określono żadnego terminu.
Doha ma być gospodarzem mistrzostw świata FIBA w 2027 roku, które odbędą się w sierpniu. Organizacja przedsezonowego meczu NBA była rozważana jako część przygotowań do tego wydarzenia. W październiku ubiegłego roku New York Knicks i Philadelphia 76ers rozegrały w Abu Zabi dwa spotkania przedsezonowe przed rozpoczęciem sezonu 2025/26.