Poznaliśmy już nazwiska, które wezmą udział w tegorocznej rywalizacji gwiazd. Po raz kolejny nie zabrakło kontrowersji, co jest nieuniknione przy takiej skali talentu, jaki obecnie w NBA obserwujemy.
- Donovan Mitchell (Cavaliers)
- Norman Powell (Heat)
- Jalen Johnson (Hawks)
- Karl-Anthony Towns (Knicks)
- Pascal Siakam (Pacers)
- Scottie Barnes (Raptors)
- Jalen Duren (Pistons)
Na Wschodzie zobaczymy trzech debiutantów w Meczu Gwiazd: Johnsona, Powella i Durena. Powell w swoim pierwszym sezonie w Miami notuje najlepsze w karierze 23 punkty na mecz. Johnson wyrósł na jednego z najbardziej wszechstronnych point forwardów w lidze – zdobywa średnio 23 punkty, 10,5 zbiórki i 8 asyst, trafiając 36% rzutów za trzy. Duren notuje 18 punktów i 10,7 zbiórki na mecz i jest drugim strzelcem prowadzących na Wschodzie Pistons.
Towns zalicza słabszy sezon pod względem skuteczności, ale rekompensuje to w inny sposób – przewodzi NBA w zbiórkach (11,8 na mecz), dokładając 20 punktów przy 36,4% skuteczności za trzy. W Los Angeles dołączy do Jalena Brunsona, który po raz drugi z rzędu został wybrany do pierwszej piątki. Duren wystąpi natomiast u boku Cade’a Cunninghama.
- Anthony Edwards (Timberwolves)
- Jamal Murray (Nuggets)
- Devin Booker (Suns)
- Chet Holmgren (Thunder)
- Kevin Durant (Rockets)
- Deni Avdija (Trail Blazers)
- LeBron James (Lakers)
Na Zachodzie po raz pierwszy w Meczu Gwiazd wystąpią Murray, Holmgren i Avdija. Murray przez lata uchodził za jednego z najlepszych zawodników ligi, którzy nigdy nie zagrali w All-Star Game/ Rozgrywa najlepszy sezon w karierze pod względem punktów (25,8) i kreowania gry (7,4 asysty), pomagając Nuggets utrzymać drugie miejsce na Zachodzie mimo absencji Nikoli Jokicia.
Avdija eksplodował formą w Portland, notując średnio 25,5 punktu na mecz, a do tego 7,2 zbiórki i 6,7 asysty. Jest jednym z liderów Blazers, którzy obecnie zajmują miejsce dające grę w play-in. Holmgren, mimo lekkiego spadku formy po rewelacyjnym początku sezonu, wciąż notuje 17,8 punktu, 8,7 zbiórki i 2 bloki na mecz. Jest filarem znakomitej defensywy Oklahoma City, szczególnie w okresie dłuższej absencji Isaiaha Hartensteina.
LeBron James został wybrany do Meczu Gwiazd po raz 22. z rzędu, mimo że – jak na swoje standardy – gra słabszy sezon. Notuje obecnie 21,9 punktu, 5,8 zbiórki i 6,6 asysty.
Wśród najbardziej znanych nazwisk, które nie znalazły się w tegorocznym Meczu Gwiazd, są m.in. Michael Porter Jr, Kawhi Leonard, Bam Adebayo, Joel Embiid, Julius Randle, Lauri Markkanen, Brandon Ingram oraz Alperen Sengun. To oni są głównymi kandydatami do ewentualnych zastępstw w przypadku kontuzji.
Wcześniej liga ogłosiła starterów wybranych przez kibiców, media oraz samych zawodników:
- Giannis Antetokounmpo (Bucks)
- Jaylen Brown (Celtics)
- Jalen Brunson (Knicks)
- Cade Cunningham (Pistons)
- Tyrese Maxey (76ers)
- Stephen Curry (Warriors)
- Luka Dončić (Lakers)
- Shai Gilgeous-Alexander (Thunder)
- Nikola Jokić (Nuggets)
- Victor Wembanyama (Spurs)
Warto też zwrócić uwagę na nową formułę USA kontra Świat, która wymaga obecności co najmniej ośmiu zawodników spoza USA. Luka Doncić, Shai Gilgeous-Alexander, Victor Wembanyama, Nikola Jokić, Deni Avdija, Jamal Murray i Pascal Siakam stworzą trzon drużyny „World”. Ponieważ Giannis Antetokounmpo jest kontuzjowany, liga musi zdecydować, czy Karl-Anthony Towns, reprezentujący Dominikanę, oraz Norman Powell, który latem grał dla Jamajki, zostaną uznani za zawodników „międzynarodowych”, czy amerykańskich. Niezależnie od tej decyzji, Konferencja Wschodnia będzie musiała wskazać dodatkowego zastępcę.