Poznaliśmy oficjalną przyczynę śmierci Brandona Clarke’a. Koszykarz Memphis Grizzlies zmarł w wieku 29 lat wskutek działania heroiny i kokainy. Informację przekazał Departament Medycyny Sądowej hrabstwa Los Angeles, który zakwalifikował jego śmierć jako nieszczęśliwy wypadek.
Clarke został znaleziony martwy 11 maja w jednym z domów w okolicach Los Angeles. Krótko po informacji o jego śmierci pojawiły się doniesienia, że na miejscu znaleziono również akcesoria związane z zażywaniem narkotyków. Oficjalnie nie zostało to jednak potwierdzone.
Co w całej sytuacji jest bardzo istotne, około sześciu tygodni przed śmiercią zawodnik został zatrzymany w Arkansas. Postawiono mu zarzuty dotyczące przekroczenia prędkości, niebezpiecznej jazdy oraz posiadania substancji kontrolowanej. Nie było jednak wówczas wiadomo, czy sprawa ta miała jakikolwiek związek z późniejszymi wydarzeniami.
Clarke przez całą swoją siedmioletnią karierę w NBA reprezentował Memphis Grizzlies. Do ligi trafił z uczelni Gonzaga i przez lata był ważnym elementem rotacji zespołu. W chwili śmierci Clarke pozostawał zawodnikiem Grizzlies i miał ważny kontrakt do końca sezonu 2026/27.