Przegląd nocy: 39 punktów Senguna

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Alperen Sengun bardzo osobiście potraktował fakt, że nie został uwzględniony wśród rezerwowych Meczu Gwiazd. Lider Houston Rockets poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa z Pacers wyrównując swój rekord sezonu. 

HORNETS - PELS 102:95

LaMelo Ball, mimo groźnie wyglądającego zderzenia głowami z trenerem Charlesem Lee na początku meczu, zdobył 24 punkty, a rozpędzeni Charlotte Hornets odrobili 22-punktową stratę i pokonali New Orleans Pelicans 102–95, odnosząc siódme zwycięstwo z rzędu. Kon Knueppel dołożył 17 punktów, trafiając cztery rzuty za trzy. Najlepszym strzelcem Pelicans był Trey Murphy III z 27 punktami. New Orleans przegrali szósty z ostatnich dziewięciu meczów. Zion Williamson zakończył spotkanie z dorobkiem 14 punktów i 11 zbiórek.

Ball w pierwszej kwarcie na chwilę opuścił parkiet z powodu rozcięcia w okolicach oka po zderzeniu z trenerem Lee, do którego doszło, gdy rozgrywający Hornets próbował uratować piłkę lecącą w kierunku trybun. Wrócił jednak do gry po kilku minutach i w pierwszej połowie zdobył 18 punktów, trafiając trzy rzuty za trzy. Mimo jego dobrej postawy Hornets schodzili do szatni przy stanie 49:64, ale po przerwie całkowicie odmienili obraz meczu i w drugiej połowie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

PACERS - ROCKETS 114:118

Alperen Sengun wyrównał swój rekord sezonu, zdobywając 39 punktów, a Jabari Smith Jr dorzucił 19, prowadząc osłabionych Houston Rockets do zwycięstwa mimo braku Kevina Duranta. Ciężar gry w dużej mierze spoczywał na tureckim wysokim. Trafił 13 z 25 rzutów z gry oraz 13 z 18 rzutów wolnych, w tym 8 z 12 w czwartej kwarcie, a do tego zebrał 16 piłek. Houston odniosło trzecie zwycięstwo z rzędu. Po stronie Indiany najlepiej punktował Pascal Siakam, autor 27 punktów, a Bennedict Mathurin dołożył 25. 

Pacers odrobili w trzeciej kwarcie 12-punktową stratę i objęli prowadzenie, lecz nie zdołali przedłużyć swojej serii zwycięstw do trzech meczów. Rockets dobrze rozpoczęli drugą połowę, notując serię 12:5 i budując prowadzenie 75:63. Indiana odpowiedziała dziewięcioma punktami z rzędu, a następnie wyszła na prowadzenie 81:79 po efektownej akcji z szybkiego ataku, zakończonej przez Siakama. Przez długi czas spotkanie toczyło się na styku jednego lub dwóch posiadań, aż do momentu, gdy rzuty wolne Senguna napędziły decydującą serię Rockets 12:2. Na 4:59 przed końcem Houston prowadziło już 109:101 i tej przewagi nie oddało do końcowej syreny.

GRIZZLIES - WOLVES 128:137

Jaren Jackson Jr zdobył 30 punktów, Ty Jerome dołożył 19, a Memphis Grizzlies wypracowali w drugiej połowie 20-punktową przewagę i utrzymali ją do końca, pokonując Minnesota Timberwolves. Grizzlies przez większą część czwartej kwarty utrzymywali dwucyfrowe prowadzenie. Minnesota, napędzana przez Donte DiVincenzo i Anthony’ego Edwardsa, próbowała odrobić straty, jednak Memphis ani razu nie pozwoliło rywalom zbliżyć się na mniej niż dziewięć punktów, przerywając tym samym serię sześciu porażek z rzędu.

Edwards był najlepszym strzelcem Timberwolves z dorobkiem 39 punktów i siedmiu zbiórek. Jaden McDaniels zdobył 29 punktów, a DiVincenzo zakończył mecz z 21, w tym 13 w czwartej kwarcie. Minnesota zakończyła swoją serię czterech zwycięstw. Po trzech kwartach Memphis prowadziło 98:86, a na początku czwartej szybko powiększyło przewagę do 109:89, trafiając cztery pierwsze rzuty, w tym trzy zza linii za trzy punkty.

CLIPPERS - SIXERS 113:128

Tyrese Maxey zdobył 29 punktów, w tym trafił siedem rzutów za trzy, Dominick Barlow dołożył 26 punktów i 16 zbiórek, a Philadelphia 76ers pokonali Los Angeles Clippers 128:113, odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu. Joel Embiid zakończył mecz z 24 punktami, kontynuując powrót do pełnej formy po urazie prawej kostki. Najlepszym strzelcem Clippers był Kawhi Leonard z 29 punktami, a Jordan Miller zdobył 21 punktów wchodząc z ławki.

Los Angeles musiało radzić sobie bez Jamesa Hardena, który opuścił drugi kolejny mecz z powodów osobistych. Trener Tyronn Lue przed spotkaniem poinformował, że Harden przebywa w domu w Phoenix. Leonard w czwartej kwarcie popisał się dwoma wsadami i celną trójką, jednak Clippers nie byli w stanie złapać rytmu i zbudować dłuższej serii punktowej, a lider zespołu końcówkę meczu spędził na ławce. 76ers prowadzili od pierwszych minut, budując nawet 23-punktową przewagę.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes