Golden State Warriors rozpoczęli sezon od trzech porażek z rzędu, ale ich odpowiedź nie mogła być lepsza. Zespół Steve’a Kerra wygrał siedem kolejnych spotkań, poprzedniej nocy ogrywając Orlando Magic po dogrywce.
Devin Booker zdobył 24 punkty, w tym siedem kolejnych oczek w końcówce spotkania, które pozwoliły Phoenix Suns przełamać remis i pokonać Houston Rockets 102:99. Przy wyniku 95:95 Booker trafił do kosza na niespełna cztery minuty przed końcem, a następnie dołożył trójkę, powiększając przewagę gospodarzy do pięciu punktów. Kolejne trafienie na 2 minuty i 30 sekund przed końcem dało Suns już siedmiopunktowe prowadzenie. Houston nie zdołało odrobić strat. Kevin Durant nie trafił rzutu za trzy w ostatnich sekundach, a Suns spokojnie dograli spotkanie.
Jalen Green zdobył 16 punktów, a Miles Bridges dołożył 13 oczek i 10 zbiórek. Najlepszym strzelcem Rockets był Durant, który zanotował 21 punktów i 10 zbiórek. Amen Thompson zdobył 17 punktów, Fred VanVleet 16, a Jabari Smith Jr i Alperen Sengun zakończyli mecz z dorobkiem po 15 oczek. Suns rozpoczęli spotkanie z ogromną skutecznością, trafiając 76 procent rzutów z gry w pierwszej kwarcie (16/21) i obejmując prowadzenie 35:23. W drugiej części ich przewaga wzrosła nawet do 19 punktów, ale Rockets odpowiedzieli imponującą serią 22:3 i doprowadzili do remisu 47:47 jeszcze przed przerwą.
Nickeil Alexander-Walker wykorzystał dwa rzuty wolne na minutę i 26 sekund przed końcem, dając Atlancie pierwsze prowadzenie w meczu. Hawks odrobili dużą stratę z początku spotkania i pokonali Brooklyn Nets 124:121. Jalen Johnson, który wrócił do gry po trzech meczach przerwy spowodowanej skręceniem lewego stawu skokowego, poprowadził zespół do zwycięstwa, zdobywając 30 punktów. Alexander-Walker i Aaron Wiggins dołożyli po 20 oczek. Hawks przegrywali już różnicą 17 punktów w pierwszej kwarcie, ale odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu.
W decydującej części spotkania Atlanta wygrała 36:26. Michael Porter Jr zdobył 25 punktów dla Nets, a Nolan Traore i Julius Randle zakończyli mecz z dorobkiem po 19 oczek. Danny Wolf trafił trójkę na 1,5 sekundy przed końcem, zmniejszając stratę Brooklynu do dwóch punktów. Hawks poprosili wówczas o przerwę, a Onyeka Okongwu, autor 16 punktów, przypieczętował zwycięstwo, wykorzystując jeden z dwóch rzutów wolnych. Day’Ron Sharpe zanotował 12 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst, zapisując na swoim koncie pierwsze triple-double w karierze.
Jalen Brunson zdobył 31 punktów, Karl-Anthony Towns dołożył 29, a New York Knicks pokonali Cleveland Cavaliers 109:97. Obrońcy mistrzowskiego tytułu przejęli kontrolę nad spotkaniem w kluczowych momentach. Brunson zdobył 18 kolejnych punktów w drugiej kwarcie, pomagając swojej drużynie zbudować przewagę. Dołożył również dziewięć asyst, a w ostatnich trzech minutach trafił niezwykle ważny rzut z półdystansu, powstrzymując próbę odrobienia strat przez Cavaliers.
Donovan Mitchell zdobył 21 ze swoich rekordowych w tym sezonie 37 punktów w czwartej kwarcie. Cavaliers musieli radzić sobie bez środkowego Jarretta Allena, który zmaga się z problemami z kolanem, a także obwodowych Jaylona Tysona (staw skokowy) i Sama Merrilla (łokieć). W zespole Knicks zabrakło Josha Harta, który opuścił drugi mecz z rzędu z powodu kontuzji stawu skokowego. Trener Mike Brown zapewnił jednak, że uraz nie jest poważny.
Stephen Curry rozstrzygnął losy dogrywki, najpierw zdobywając trzy punkty po akcji zakończonej faulem na minutę i 38 sekund przed końcem, a następnie dokładając layup w ostatniej minucie. Zakończył spotkanie z dorobkiem 41 punktów, sześciu zbiórek i sześciu asyst, prowadząc Golden State Warriors do zwycięstwa 126:119 nad Orlando Magic. Była to już siódma wygrana z rzędu drużyny z San Francisco. Wendell Carter Jr nie wykorzystał dwóch rzutów wolnych na minutę i 15 sekund przed końcem dogrywki, które mogły doprowadzić do remisu. Chwilę później ponownie odpowiedział Curry.
Końcówka regulaminowego czasu gry przyniosła prawdziwą wymianę ciosów. Curry trafił layup dający Golden State prowadzenie na 25,2 sekundy przed końcem. Orlando zdołało jednak doprowadzić do dogrywki po dobitce Jamala Caina na dwie sekundy przed syreną. Była to już trzecia próba Magic w tej samej akcji. Cain zdobył 18 punktów i zebrał 12 piłek. Debiutant Warriors Yaxel Lendeborg trafił niezwykle ważną trójkę w dogrywce i zakończył mecz z 23 punktami oraz ośmioma zbiórkami. Franz Wagner zdobył dla Orlando 30 punktów i rozdał 11 asyst, a Tristan da Silva i Carter dołożyli po 19 oczek. Magic ponieśli czwartą porażkę z rzędu na parkiecie Warriors.