Anthony Edwards dołączył do elitarnego grona, prowadząc swoją drużynę do pewnego zwycięstwa nad nowym zespołem Giannisa Antetokounmpo. W dobrym stylu sezon otworzyli także Los Angeles Lakers, którzy rozbili Golden State Warriors.
Anthony Edwards trafił dziewięć rzutów za trzy punkty i zdobył 45 punktów, prowadząc Minnesota Timberwolves do zwycięstwa 131:106 nad Miami Heat. Był to udany początek sezonu dla Minnesoty, która zepsuła debiut Giannisa Antetokounmpo w barwach Heat. LaMelo Ball, który również po raz pierwszy wystąpił w barwach Timberwolves, zdobył 21 punktów. Edwards już w poprzednim sezonie rozpoczął rozgrywki od 41 punktów przeciwko Portland Trail Blazers. Tym samym dołączył do elitarnego grona zawodników, którzy zdobywali co najmniej 40 punktów w więcej niż jednym meczu otwierającym sezon NBA. Wcześniej dokonali tego jedynie Wilt Chamberlain i Michael Jordan.
Jaden McDaniels zdobył 17 punktów, Ayo Dosunmu dołożył 16, a Jonathan Kuminga zakończył spotkanie z 12 punktami. Rudy Gobert zebrał 15 piłek, a Edwards zanotował 10 zbiórek. Timberwolves odnieśli szóste zwycięstwo w ostatnich ośmiu meczach otwierających sezon. Jednym z kluczowych elementów ich dominacji była skuteczność zza łuku – Minnesota zdobyła w ten sposób 63 punkty, podczas gdy Heat zaledwie 24. Goście wygrali również walkę na tablicach 52:34. Antetokounmpo zakończył swój debiut w Miami z 35 punktami, ale opuścił parkiet po popełnieniu sześciu przewinień. Bam Adebayo dołożył 15 punktów.
Przełomowy moment nastąpił na przełomie drugiej i trzeciej kwarty, gdy Timberwolves zaliczyli serię 23:7, zamieniając jednopunktowe prowadzenie w przewagę 78:61. Miami nie wykorzystało sześciu z dziewięciu rzutów i czterokrotnie traciło piłkę. W połowie trzeciej kwarty Heat zdołali zmniejszyć stratę do ośmiu punktów, ale Minnesota odpowiedziała kolejnym mocnym zrywem, wygrywając następny fragment 45:23.
Ty Jerome rozegrał najlepszy mecz w karierze, zdobywając 45 punktów i prowadząc Memphis Grizzlies do zwycięstwa 123:103 nad Utah Jazz. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, w której gospodarze zdecydowanie odskoczyli rywalom. Spotkanie było również okazją do obejrzenia dwóch wysoko wybranych debiutantów. Utah wybrało z drugim numerem draftu Darryna Petersona z Kansas, a chwilę później Memphis postawiło na Cama Boozera z Duke. Peterson zakończył mecz z dziewięcioma punktami, natomiast Boozer zanotował siedem punktów, 11 zbiórek i pięć asyst. Miał jednak problemy ze skutecznością, trafiając zaledwie dwa z 15 rzutów z gry i pudłując wszystkie sześć prób zza łuku.
Jerome trafił 17 z 25 rzutów z gry, w tym pięć z dziesięciu za trzy punkty. Jerami Grant, pozyskany w wymianie z Portland Trail Blazers, w ramach której Ja Morant trafił do Portland, zdobył 15 punktów. Jaylen Wells i GG Jackson dołożyli po 12 punktów. W zespole Jazz najskuteczniejszy był Keyonte George z 22 punktami, a Lauri Markkanen zakończył spotkanie z 18 punktami. Memphis prowadziło w pierwszej połowie nawet różnicą 15 punktów i schodziło na przerwę przy wyniku 64:51.
Grizzlies rozstrzygnęli losy spotkania na początku trzeciej kwarty, rozpoczynając ją serią 18:4 i powiększając przewagę do 82:55. Gospodarze prowadzili w pewnym momencie różnicą aż 27 punktów. Utah nie zdołało już nawiązać walki, a przez całą czwartą kwartę przegrywało co najmniej 15 punktami.
Damian Lillard zdobył 25 punktów w pierwszym meczu sezonu zasadniczego po powrocie do Portland Trail Blazers, prowadząc zespół do zwycięstwa 124:83 nad Phoenix Suns. Ja Morant zakończył spotkanie z 14 punktami i ośmioma asystami, a Toumani Camara dołożył 18 punktów. Portland rozpoczęło mecz wychodząc na prowadzenie 21:0 i osiągając w trakcie spotkania przewagę wynoszącą nawet 52 punkty. Devin Booker zdobył dla Phoenix 23 punkty.
Blazers zbudowali pierwszą przewagę dzięki celnym rzutom za trzy punkty Lillarda, Moranta, Deniego Avdiji i Donovana Clingana. Suns zdobyli pierwsze punkty dopiero po rzutach wolnych na 5 minut i 54 sekundy przed końcem pierwszej kwarty. Lillard trafił następnie dwa rzuty zza łuku z rzędu, powiększając prowadzenie do 38:8. Do przerwy Portland wygrywało już 72:39, a sam Lillard zakończył mecz z sześcioma celnymi trójkami.
Phoenix miało ogromne problemy ze skutecznością, trafiając zaledwie 36 procent rzutów z gry i sześć z 31 prób za trzy punkty. Deni Avdija, którego występ stał pod znakiem zapytania z powodu kontuzji prawej kostki, ostatecznie pojawił się w pierwszej piątce. Skrzydłowy zakończył spotkanie z 18 punktami i 10 zbiórkami.
Walker Kessler zaliczył znakomity debiut w barwach Los Angeles Lakers, zdobywając 26 punktów przy stuprocentowej skuteczności z gry (12/12 FG) oraz notując dziewięć zbiórek. Lakers pokonali Golden State Warriors 127:105, udanie rozpoczynając nowy rozdział po odejściu LeBrona Jamesa. Luka Doncić zdobył 28 punktów w ciągu trzech kwart, a Austin Reaves dołożył 23. Po stronie Warriors Stephen Curry zakończył spotkanie z 23 punktami.
Doncić zdobył 23 punkty już w pierwszej połowie, a jego występ urozmaiciła rywalizacja z debiutującym w NBA Yaxelem Lendeborgiem. Zawodnik Warriors, wybrany z 11. numerem draftu, otrzymał przewinienie techniczne za jedną ze swoich wypowiedzi podczas wymiany zdań ze Słoweńcem. Doncić przypieczętował tę rywalizację efektownym rzutem z połowy boiska równo z syreną kończącą pierwszą połowę, a następnie z uśmiechem wskazał na wyraźnie zdenerwowanego debiutanta.
Słoweniec zakończył spotkanie z ośmioma zbiórkami i siedmioma asystami, dzięki czemu mógł odpocząć w czwartej kwarcie. Lendeborg zdobył 12 punktów w swoim pierwszym występie w NBA. Lakers kontrolowali przebieg spotkania, a znakomita skuteczność Kesslera, ofensywna dyspozycja Doncicia i Reavesa oraz przewaga wypracowana w pierwszych trzech kwartach pozwoliły im odnieść przekonujące zwycięstwo.