Los Angeles Lakers zatrzymali rozpędzonych Chicago Bulls m.in. dzięki ofensywnemu popisowi Luki Doncicia. Świetnie poprzedniej nocy wyglądał również Donovan Mitchell, który zanotował 45 punktów w wygranej Cavs z Magic.
Donovan Mitchell zdobył 45 punktów, a Cleveland Cavaliers pokonali Orlando Magic 114:98, odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu. Evan Mobley dorzucił 20 punktów i 9 zbiórek, dzięki czemu Cavaliers wyrównali swoją najdłuższą serię wygranych w tym sezonie. Paolo Banchero był liderem Orlando, notując rekordowe w tym sezonie 37 punktów oraz 10 zbiórek. Magic przegrali trzeci mecz z rzędu. Desmond Bane dołożył 19 punktów.
Orlando rozpoczęło spotkanie bardzo mocno i po trójce Moritza Wagnera na początku drugiej kwarty prowadziło już 38:27, zanim Cleveland zaczęło odrabiać straty. Cavaliers przegrywali 49:52, ale końcówkę drugiej kwarty rozegrali znakomicie, wygrywając jej ostatnie 2 minuty i 56 sekund 12:4, co dało im prowadzenie 61:56 do przerwy. W czwartej kwarcie Cavs zamknęli mecz serią 8:2, osiągając najwyższe prowadzenie w całym spotkaniu.
Luka Doncić zanotował 46 punktów, 11 asyst i 7 zbiórek, a Los Angeles Lakers zatrzymali Chicago Bulls, wygrywając 129:118. LeBron James zdobył 20 ze swoich 24 punktów jeszcze w pierwszej połowie, a Lakers poprawili bilans do 3–1 w trakcie ośmiomeczowej serii poza domem. Rui Hachimura dołożył 23 punkty, trafiając 9 z 11 rzutów z gry. Dla Chicago najlepiej punktowali Coby White - 23 punkty oraz Ayo Dosunmu - 20 punktów. Bulls przystępowali do spotkania po czterech kolejnych zwycięstwach i pięciu wygranych w sześciu meczach.
Lakers prowadzili nawet 20 punktami, jednak Bulls zdołali zbliżyć się na 80:81 po dwóch rzutach wolnych Nikoli Vucevicia na 6:42 przed końcem trzeciej kwarty. Odpowiedź Los Angeles była natychmiastowa – Marcus Smart zaliczył akcję 2+1, Doncić trafił dwa wolne, a Hachimura dorzucił trójkę, dając prowadzenie 89:80. Chwilę później Doncić trafił rzut za trzy i dołożył jeszcze jeden rzut wolny, dzięki czemu Lakers prowadzili 104:89 przed czwartą kwartą. Chicago miało sześciu zawodników z dwucyfrową zdobyczą punktową – Vučevicić zakończył mecz z 18 punktami i 11 zbiórkami, a Josh Giddey zapisał na koncie 19 punktów.
Brandon Miller zdobył 30 punktów, a Charlotte Hornets rozbili Philadelphia 76ers, obejmując nawet 50-punktowe prowadzenie. Taka sytuacja przydarzyłą im się po raz drugi w tym miesiącu. Wszyscy starterzy Hornets zakończyli mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową, a zespół z Charlotte po raz pierwszy w tym sezonie wygrał trzy spotkania z rzędu.
Po pierwszej kwarcie było jeszcze 28:22, ale w dwóch kolejnych Hornets kompletnie zdominowali rywali, wygrywając ten fragment meczu aż 81:37 i prowadząc 109:59 przed czwartą kwartą. Dla Philadelphii 17 punktów zdobył Kelly Oubre Jr. Tyrese Maxey został ograniczony do zaledwie sześciu punktów – to jego najniższy wynik w sezonie – trafiając 3 z 12 rzutów z gry w 25 minut gry. 76ers wygrali czwartą kwartę 34:21, ale i tak ponieśli drugą najwyższą porażkę w sezonie. 25 listopada przegrali różnicą 41 punktów z Orlando Magic.
Alperen Sengun i Kevin Durant zdobyli po 33 punkty, a Houston Rockets rozstrzygnęli wyrównane spotkanie w czwartej kwarcie, pokonując Memphis Grizzlies 108:99. Rockets przegrywali jednym punktem na początku ostatniej odsłony, ale w pierwszych siedmiu minutach tej kwarty zanotowali serię 21:9, przejęli kontrolę nad meczem i odnieśli piąte zwycięstwo w ostatnich sześciu spotkaniach. Amen Thompson zakończył mecz z 14 asystami i 8 punktami. Sengun zaliczył znakomity występ rzutowy – w pierwszej połowie trafił wszystkie 7 rzutów z gry, a cały mecz zakończył z bilansem 15/17. Dołożył także 9 zbiórek i 6 asyst.
Dla Grizzlies po 17 punktów zdobyli Jaren Jackson Jr i Santi Aldama. Memphis przegrali trzeci mecz z rzędu. Przy stanie 77–76 na początku czwartej kwarty Houston odpowiedziało serią 12:2, budując przewagę, którą konsekwentnie powiększało. Grizzlies próbowali odrobić straty w końcówce, ale nie byli w stanie dogonić rywali. Memphis grali bez Ja Moranta, który pauzuje co najmniej przez trzy tygodnie z powodu skręcenia więzadła w lewym łokciu.