W Ohio od zwycięstwa rozpoczęli zupełnie nowy etap w historii klubu. Donovan Mitchell i James Harden mają stworzyć mistrzowski back-court Cavs. Tymczasem Nikola Jokić jest już drugi na liście graczy z największą liczbą triple-double w historii.
Tari Eason zdobył rekordowe w tym sezonie 26 punktów, a Houston Rockets pokonali osłabionych Oklahoma City Thunder. Alperen Sengun zanotował 17 punktów, 12 zbiórek i 11 asyst, notując swoje drugie triple-double w sezonie. Jabari Smith Jr dołożył 22 punkty i 10 zbiórek, a Kevin Durant zakończył mecz z 20 punktami. Dla Thunder najwięcej punktów zdobył Cason Wallace – 23, a Isaiah Joe dorzucił 21.
Było to drugie spotkanie Oklahoma City bez MVP Shai’a Gilgeousa-Alexandra, który wraca do zdrowia po naciągnięciu mięśni brzucha i ma pauzować do przerwy na Weekend Gwiazd. Houston zdominowało trzecią kwartę i prowadziło 80:74 przed ostatnią odsłoną. Durant nie szukał często rzutów, ale na nieco ponad minutę przed końcem trafił z półdystansu, dając Rockets prowadzenie 107:101.
Obrońca San Antonio Spurs Stephon Castle zanotował najlepszy mecz w karierze zdobywając 40 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst, co dało mu drugie w karierze triple-double i poprowadziło Spurs do zwycięstwa nad Dallas Mavericks. Devin Vassell dorzucił 17 punktów, a Victor Wembanyama zakończył spotkanie z 16 punktami i 11 zbiórkami. W barwach Dallas najskuteczniejszy był Klay Thompson z 19 punktami, Brandon Williams zdobył 18, a Max Christie 17. Cooper Flagg zakończył mecz z 14 punktami.
Castle przypieczętował swoje triple-double efektownym wsadem po własnej dobitce, wyprowadzając Spurs na prowadzenie 129:108 na 6:26 przed końcem. Dla Mavericks był to także debiut trzech nowych zawodników: Marvina Bagleya III, A.J. Johnsona oraz Tyusa Jonesa. Bagley i Johnson trafili do Dallas w wymianie, w której Anthony Davis przeniósł się do Washington Wizards, natomiast Jones został pozyskany w kolejnej transakcji z Charlotte Hornets w zamian za Malakiego Branhama.
LeBron James zanotował 20 punktów, 10 asyst i siedem zbiórek, prowadząc Los Angeles Lakers do zwycięstwa nad Golden State Warriors. Lakers odnieśli trzecie wygrane z rzędu, mimo że w składzie zabrakło Luki Doncicia, który pauzuje z powodu lekkiego naciągnięcia ścięgna udowego. W barwach Lakers zadebiutował Luke Kennard. Zdobył 10 punktów i trafił kluczową trójkę z rogu oraz obsłużył Jarreda Vanderbilta podaniem na wsad w trakcie decydującej serii 11:0 w końcówce spotkania.
Najlepszym strzelcem Warriors był Moses Moody z 25 punktami, a Golden State przegrali cztery z ostatnich sześciu meczów. Stephen Curry opuścił trzecie spotkanie z rzędu z powodu urazu kolana. James i Lakers znaleźli rytm w trzeciej kwarcie, rozpoczynając ją od serii 10:2. LeBron zdobył w trzeciej kwarcie 12 punktów, trafiając dwie trójki oraz dwukrotnie kończąc akcje 2+1, co pozwoliło Lakers zbudować ośmiopunktową przewagę, jakiej już nie oddali.
James Harden zdobył 23 punkty w swoim debiucie w barwach Cleveland Cavaliers, a Donovan Mitchell dorzucił 35, w tym rzut wolny na 35 sekund przed końcem, który przypieczętował zwycięstwo 132:126. Harden trafił do Cleveland w środę w wymianie z Los Angeles Clippers za Dariusa Garlanda i wybór w drugiej rundzie draftu. W meczu trafił 7 z 13 rzutów z gry, w tym 5 z 8 za trzy punkty, dokładając osiem asyst. Jarrett Allen zanotował 29 punktów i 10 zbiórek, a Cavaliers wygrali po raz ósmy w ostatnich dziewięciu spotkaniach.
Dla Sacramento najlepszy był Nique Clifford z 30 punktami. Kings nie wygrali meczu od 16 stycznia, kiedy pokonali u siebie Washington Wizards. Russell Westbrook dodał 21 punktów i dziewięć asyst, a Sacramento przegrało po raz dwunastu z rzędu. Cavaliers schodzili do przerwy z prowadzeniem 57:55, jednak Kings objęli prowadzenie w trzeciej kwarcie, wychodząc na 96:93. Mitchell zdobył aż 29 ze swoich 35 punktów po przerwie, przejmując kontrolę nad spotkaniem w decydującej fazie.
Nikola Jokić zanotował 22 punkty, 17 asyst i 14 zbiórek, wyprzedzając Oscara Robertsona na liście zawodników z największą liczbą triple-double w historii NBA i pomagając Denver Nuggets przerwać serię trzech porażek. Było to 182. triple-double Jokicia w ramach rozgrywek zasadnciczych, 19. w tym sezonie i drugie z rzędu. Przed nim pozostaje już tylko Russell Westbrook z dorobkiem 207 takich występów. Jamal Murray zdobył 28 punktów i rozdał 11 asyst, a Tim Hardaway Jr dołożył 23 punkty dla Nuggets.
W barwach Chicago Bulls Matas Buzelis zanotował 21 punktów, a Collin Sexton 17, jednak zespół przegrał czwarty mecz z rzędu. Bulls prowadzili 104:97 po trzeciej kwarcie, kończąc ją serią 16:2, ale Denver rozpoczęło ostatnią odsłonę od imponującego fragmentu 20:2, obejmując prowadzenie na stałe. Jokić i Julian Strawther przypieczętowali ten zryw kolejnymi trafieniami za trzy punkty.