Przegląd nocy: Dramat Heat, dużo emocji w Ohio

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Miami Heat po raz pierwszy od 2008 roku rozpoczęli sezon od czterech porażek z rzędu. Za wcześnie, by bić na alarm, ale trener Erik Spoelstra bez wątpienia ma nad czym myśleć. Anthony Edwards zdobył 47 punktów, ale jego drużyna przegrała po dogrywce. 

‍

CHARLOTTE HORNETS – WASHINGTON WIZARDS 110:103

‍

Brandon Miller zdobył rekordowe w karierze 39 punktów, a Charlotte Hornets pokonali Washington Wizards 110:103, odnosząc trzecie zwycięstwo w czwartym meczu sezonu. Hornets wciąż muszą radzić sobie bez kilku ważnych zawodników. Coby White zmaga się z urazem lewej łydki, Kon Knueppel ma problem z lewym ścięgnem podkolanowym, a Grant Williams pauzuje z powodu kontuzji prawego ścięgna podkolanowego. Mimo tych osłabień Charlotte dobrze rozpoczęło rozgrywki.

‍

Miller zdobył 27 punktów w drugiej i trzeciej kwarcie, pomagając gospodarzom przejąć kontrolę nad spotkaniem. Naz Reid dołożył 18 punktów i 12 zbiórek. Na 5 minut i 15 sekund przed końcem Hornets prowadzili już 98:84, ale Wizards nie zamierzali się poddawać. Trafili pięć trójek w końcówce i na minutę i 13 sekund przed syreną zmniejszyli stratę do trzech punktów (100:103). 

‍

Miller odpowiedział celnym rzutem z wyskoku, a następnie wykorzystał rzut wolny, ustalając wynik na 106:100. W ekipie Washingtonu Anthony Davis zdobył 29 punktów i 10 zbiórek, Trae Young uzyskał 22 punkty, a Kyshawn George zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów. Wizards nadal muszą radzić sobie bez A.J. Dybantsy, wybranego z pierwszym numerem w drafcie NBA 2026. Debiut zawodnika opóźnia skręcenie lewej kostki.

‍

‍

CLEVELAND CAVALIERS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 127:125 OT

‍

Donovan Mitchell zdobył 26 punktów, w tym pięć w dogrywce, a Cleveland Cavaliers pokonali Minnesota Timberwolves 127:125. Zwycięstwa gospodarzy nie przekreślił nawet znakomity występ Anthony’ego Edwardsa, który uzbierał 47 punktów. James Harden dołożył 19 punktów, w tym dwa ważne rzuty wolne na 13 sekund przed końcem dogrywki, a Evan Mobley zakończył spotkanie z 18 punktami.

‍

Edwards trafił 19 z 33 rzutów z gry, ale tylko pięć z 15 prób zza łuku. Jaden McDaniels zdobył 14 punktów, zanim opuścił parkiet po przekroczeniu limitu fauli. Końcówka regulaminowego czasu gry była niezwykle zacięta – w ostatnich 21,5 minuty doszło do 15 zmian prowadzenia i pięciu remisów. Na 10,4 sekundy przed końcem czwartej kwarty Harden doprowadził do remisu 113:113 po celnym rzucie z półdystansu. 

‍

W dogrywce Edwards trafił za trzy, wyrównując na 121:121, ale Mitchell odpowiedział rzutem z odchylenia z około 5,8 metra, dając Cavaliers prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Dwa celne rzuty wolne Hardena na 13 sekund przed końcem zwiększyły przewagę Cleveland do 125:122. Sam Merrill sfaulował LaMelo Balla na 9,2 sekundy przed końcem, lecz rozgrywający Timberwolves spudłował oba rzuty wolne. Edwards zebrał piłkę, ale nie trafił rzutu, który mógł doprowadzić do remisu. 

‍

‍

MIAMI HEAT – DALLAS MAVERICKS 109:113

‍

Cooper Flagg zdobył 29 punktów i zanotował 11 asyst, a w końcówce popisał się kluczowym blokiem, dzięki któremu Dallas Mavericks pokonali Miami Heat 113:109. Porażka sprawiła, że zespół z Florydy rozpoczął sezon od czterech przegranych. P.J. Washington zdobył dla Dallas 20 punktów, Kyrie Irving dołożył 18, a Walter Clayton Jr zakończył mecz z 15 punktami. Flagg uzyskał 12 punktów w czwartej kwarcie, a na 31 sekund przed końcem zablokował próbę rzutu za trzy Andrew Wigginsa, zachowując dwupunktowe prowadzenie Mavericks.

‍

Giannis Antetokounmpo zanotował swoje pierwsze triple-double od momentu dołączenia do Heat. Grek zdobył 29 punktów, zebrał 15 piłek i rozdał 11 asyst. Davion Mitchell dołożył 21 punktów. Miami po raz piąty w historii klubu rozpoczęło sezon od bilansu 0-4. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w rozgrywkach 2008/09. 

‍

Do przerwy Dallas prowadziło 53:52. Po zmianie stron spotkanie nadal było wyrównane. Heat zdołali wypracować dziesięciopunktową przewagę, ale przed ostatnią kwartą prowadzili już tylko 84:83. Mavericks odzyskali prowadzenie w połowie czwartej części gry i utrzymali je do końca. Jednym z problemów Miami była fatalna skuteczność z linii rzutów wolnych – gospodarze spudłowali aż 11 z 25 prób.

‍

‍

DENVER NUGGETS – GOLDEN STATE WARRIORS 114:134

‍

Yaxel Lendeborg zdobył 31 punktów i zebrał 12 piłek, prowadząc Golden State Warriors do zwycięstwa 134:114 nad Denver Nuggets. Dla zespołu z San Francisco była to pierwsza wygrana w sezonie, dzięki której uniknął rozpoczęcia rozgrywek od czterech porażek z rzędu po raz pierwszy od sezonu 2007/08. Debiutant z Michigan zaliczył znakomity występ, a Warriors trafili 54,1 proc. rzutów z gry, w tym 22 z 44 prób zza łuku. Wygrali również walkę na tablicach 50:36.

‍

Stephen Curry zdobył 24 punkty, z czego 21 po przerwie. Trafił wszystkie osiem rzutów z gry w drugiej połowie, pomagając Warriors stopniowo powiększać przewagę. W ekipie Denver Nikola Jokić uzyskał 19 punktów, siedem zbiórek i 11 asyst, ale został zdjęty z parkietu na 3 minuty i 33 sekundy przed końcem, gdy jego drużyna przegrywała już różnicą 21 punktów. DeMar DeRozan dołożył 21 punktów. 

‍

Nuggets wystąpili bez Alphy Diallo, który ma problem z nadgarstkiem, Cama Johnsona z urazem kostki, Spencera Jonesa z kontuzją ścięgna podkolanowego oraz Juliana Strawthera, zmagającego się z urazem kolana.

‍

‍

POZOSTAŁE MECZE

‍

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes