Przegląd nocy: 52 punkty Doncicia. Koszmarny uraz Williamsa

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Noc zaczęła się od strzeleckiego popisu lidera Los Angeles Lakers, a zakończyła koszmarnie wyglądającą kontuzją jednego z liderów Thunder. Niestety wszystko wskazuje na to, że przed Jalenem Williamsem kolejna długa przerwa.

‍

UTAH JAZZ – LOS ANGELES LAKERS 123:132

‍

Luka Doncić zdobył 52 punkty, trafiając osiem rzutów za trzy, i poprowadził Los Angeles Lakers do zwycięstwa 132:123 nad Utah Jazz. Był to pierwszy w tym sezonie mecz NBA, w którym zawodnik przekroczył granicę 50 punktów. Słoweniec w decydujących momentach czwartej kwarty trafiał kluczowe rzuty, pomagając Lakers odnieść ósme zwycięstwo w ostatnich dziewięciu spotkaniach z Utah. 

‍

Doncić przypieczętował serię 14:5, po której Los Angeles objęło prowadzenie 127:121 na minutę i 42 sekundy przed końcem, trafiając dwie trójki z rzędu. Zakończył spotkanie również z 10 asystami i siedmioma zbiórkami. Austin Reaves dołożył 29 punktów, a obaj liderzy Lakers trafili łącznie 21 z 24 rzutów wolnych. Walker Kessler, który latem trafił do Los Angeles w ramach wymiany, w swoim pierwszym meczu przeciwko byłemu zespołowi zdobył zaledwie dwa punkty i zebrał siedem piłek. 

‍

Wśród gospodarzy najskuteczniejszy był Lauri Markkanen z 28 punktami. Keyonte George uzyskał 24 punkty, dziewięć zbiórek i 10 asyst, Jaren Jackson Jr dołożył 20 punktów, a Ace Bailey zakończył mecz z dorobkiem 17 punktów i 12 zbiórek. Jazz roztrwonili 18-punktową przewagę wypracowaną w drugiej kwarcie. Na 4,1 sekundy przed przerwą Doncić trafił rzut za trzy po koźle, dając Lakers pierwsze prowadzenie w meczu – 74:71.

‍

‍

PHILADELPHIA 76ERS – DETROIT PISTONS 93:106

‍

Cade Cunningham zdobył 26 punktów, a John Collins dołożył 16 punktów i 11 zbiórek, pomagając Detroit Pistons pokonać Philadelphia 76ers 106:93. Pistons poprawili bilans do 3-0, mimo że po raz pierwszy w sezonie musieli sobie radzić bez swojego środkowego Jalena Durena. Zawodnik będzie pauzował co najmniej dwa tygodnie z powodu naciągnięcia prawego ścięgna podkolanowego. 

‍

Detroit prowadziło od początku do końca spotkania przeciwko Sixers, którzy rozgrywali drugi mecz w ciągu dwóch dni i wystąpili bez Joela Embiida oraz VJ Edgecombe’a. Embiid odpoczywał, a Edgecombe opuścił mecz z powodu stłuczenia mięśni brzucha. Najwięcej punktów dla Filadelfii zdobył Tyrese Maxey – 29. LeBron James zakończył spotkanie z 18 punktami, wracając do gry po odpoczynku w meczu z Bucks, który opuścił z powodu problemów z plecami. 

‍

41-latek zanotował serię trzech kolejnych lay-upów w trakcie runu 9:0, dzięki któremu Sixers zmniejszyli stratę do 56:44 przed przerwą. Gospodarze zbliżyli się później na pięć punktów, ale Cunningham odpowiedział dwiema trójkami z rzędu, ponownie zwiększając przewagę Detroit. Przed ostatnią kwartą Pistons prowadzili różnicą 10 punktów i nie oddali już zwycięstwa.

‍

‍

OKLAHOMA CITY THUNDER – LOS ANGELES CLIPPERS 108:101

‍

Shai Gilgeous-Alexander zdobył 34 punkty, a Ajay Mitchell dołożył 18, wchodząc z ławki rezerwowych i Oklahoma City Thunder pokonali Los Angeles Clippers 108:101. Obrońcy tytułu pozostają niepokonani po trzech meczach sezonu, ale zwycięstwo zostało przyćmione przez kontuzje trzech zawodników. Isaiah Hartenstein uzyskał 12 punktów i 12 zbiórek. 

‍

Najpoważniej wyglądał uraz Jalen Williamsa, który upadł po wejściu pod kosz na 1 minutę i 14 sekund przed końcem spotkania. Gwiazdor opuścił parkiet na noszach, a jego lewą nogę przykryto ręcznikami. Cason Wallace, który odczuwał ból w lewym barku, oraz Jaylin Williams, mający problemy z prawym nadgarstkiem, zeszli z parkietu już w pierwszej kwarcie i nie wrócili do gry. 

‍

Mitchell spędził na parkiecie 27 minut, trafiając osiem z 14 rzutów z gry. Do 18 punktów dołożył sześć zbiórek, cztery asysty i trzy przechwyty. W ekipie Clippers najskuteczniejszy był Darius Garland z 16 punktami, a Kris Dunn i Brook Lopez zdobyli po 15. Los Angeles zbliżyło się na jeden punkt po trójce Derricka Jonesa Jr’a na trzy minuty przed końcem, doprowadzając do wyniku 97:96, ale na więcej ich nie było stać. 

‍

‍

OGLĄDACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ:

‍

‍

POZOSTAŁE MECZE

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes