Przegląd nocy: Goście bez argumentów

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

W obu meczach rozegranych poprzedniej nocy triumfowali gospodarze. Pistons pokonali Cavs, głównie dzięki całej serii strat rywala. Z kolei Thunder zabili defensywę Lakers swoją ofensywną wszechstronnością. 

PISTONS - CAVALIERS 111:101 (1-0)

Cade Cunningham zdobył 23 punkty, Tobias Harris dorzucił 20 i Detroit Pistons pokonali Cleveland Cavaliers 111:101. Duncan Robinson dołożył 19 punktów Pistons, którzy wymusili aż 20 strat rywali, zamieniając je na 31 punktów. Donovan Mitchell zdobył 23 punkty, przerywając swoją rekordową w NBA serię dziewięciu kolejnych meczów otwarcia serii z co najmniej 30 punktami. Harden zakończył spotkanie z 22 punktami, a Max Strus dodał 19 dla Cavaliers, którzy doprowadzili do remisu w połowie czwartej kwarty, mimo że przez większość meczu przegrywali, w pewnym momencie 18 punktami.

Pistons zaczęli mocno, prowadząc 37:31 po pierwszej kwarcie, a do przerwy mieli 59:46, choć przewaga zaczęła topnieć. Cleveland zbliżyło się na trzy punkty pod koniec trzeciej kwarty, ale Ron Holland trafił rzut za trzy równo z syreną, dając Detroit prowadzenie 83:76. Na początku czwartej kwarty Cavs ponownie zmniejszyli stratę do trzech punktów, lecz Pistons odpowiedzieli serią ośmiu punktów z rzędu i znów odskoczyli na dwucyfrową przewagę. Cleveland jednak nie odpuszczało — Harden zdobył siedem punktów z rzędu, doprowadzając do remisu 93:93 na 5:28 przed końcem. W kluczowym momencie Jalen Duren zablokował kolejny rzut Hardena, a następnie wsadził piłkę przy trzech kolejnych akcjach Detroit — wszystkie po asystach Cunninghama.

THUNDER - LAKERS 108:90 (1-0)

Chet Holmgren zanotował 24 punkty i 12 zbiórek, a Oklahoma City Thunder pewnie pokonali Los Angeles Lakers 108:90. Shai Gilgeous-Alexander i Ajay Mitchell dorzucili po 18 punktów dla Thunder. Obrońcy tytułu poprawili swój bilans w playoffach do 5–0, mimo że już trzeci mecz z rzędu grali bez Jalena Williamsa, który leczy kontuzję lewego ścięgna podkolanowego. Los Angeles Lakers mieli ogromne problemy ofensywne bez Luki Doncicia, który od miesiąca pauzuje z powodu urazu lewego ścięgna podkolanowego. LeBron James zdobył 27 punktów, a Rui Hachimura dołożył 18. Austin Reaves, który w sezonie zasadniczym notował średnio 23,3 punktu, został ograniczony do ośmiu (3/16 z gry).

Thunder ograniczyli Lakers do skuteczności 41,7% z gry i wymusili 17 strat. Los Angeles zaczęło mecz od prowadzenia 7:0, z czego pięć punktów zdobył James. Z czasem Oklahoma City złapała rytm po ośmiodniowej przerwie i prowadziła 31:26 po pierwszej kwarcie. Alley-oop Holmgrena po podaniu Isaiah Hartensteina dał Thunder prowadzenie 48:39. Na początku czwartej kwarty szybki wsad Alexa Caruso podwyższył wynik na 88:73 i od tego momentu gospodarze spotkania w pełni kontrolowali przebieg rywalizacji. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes