Tylko 11 punktów zanotował LeBron James w porażce swojego zespołu z Cleveland Cavaliers. W pewnym momencie poleciały mu jednak łzy, gdy zobaczył na ekranie swój pamiętny występ z finału konferencji 2007.
Donovan Mitchell zdobył 25 punktów, Jaylon Tyson dorzucił 20, a Cavaliers dzięki znakomitej trzeciej kwarcie rozbili LA Lakers 129:99. De’Andre Hunter dołożył 19 punktów, a Jarrett Allen zanotował 17 punktów i dziewięć zbiórek, pomagając Cavaliers odnieść piąte z rzędu zwycięstwo — najlepszą serię zespołu w tym sezonie. LeBron James zakończył mecz z dorobkiem zaledwie 11 punktów. Najlepszym strzelcem Lakers był Luka Doncić z 29 punktami.
Doncić opuścił sześć minut pierwszej kwarty po tym, jak w szatni sprawdzano jego lewą kostkę. Skręcił ją, lądując niefortunnie w pobliżu ławki Lakers po próbie rzutu za trzy. Cleveland prowadziło do przerwy 57:55, ale przejęło pełną kontrolę w trzeciej kwarcie, wygrywając ją różnicą 20 punktów. Zanotowali serię 25–8, w trakcie której Mitchell zdobył osiem punktów, a Tyson siedem.
LeBron James miał łzy w oczach podczas przerwy na żądanie na 7:46 przed końcem pierwszej kwarty, gdy Cavaliers wyświetlili na telebimie fragmenty meczu numer pięć finałów Konferencji Wschodniej z 2007 roku przeciwko Detroit Pistons, w którym zdobył 25 punktów z rzędu. Mówi się o tym, że LBJ latem może po raz trzeci wrócić do Cavs.
Aaron Nesmith trafił decydujący layup tyłem do kosza na 13,9 sekundy przed końcem, a następnie zablokował rzut Coby’ego White’a z bliskiej odległości na 2,9 sekundy przed syreną. Indiana Pacers odrobili 14-punktową stratę w czwartej kwarcie i pokonali Chicago Bulls. Pascal Siakam zdobył 20 punktów, Andrew Nembhard dołożył 18, a Jarace Walker 16. Pacers poprawili bilans w tym sezonie przeciwko Chicago na 3–0. Dla Bulls Nikola Vucević zanotował 25 punktów, a Matas Buzelis 20. Chicago poniosło drugą porażkę z rzędu.
Bulls prowadzili 101–87 po layupie Jalena Smitha na 7:14 przed końcem, jednak Pacers odpowiedzieli serią 18–4, a trójka Jaya Huffa na dwie minuty przed końcem doprowadziła do remisu 105–105. Rzut za trzy Vucevića na 33,5 sekundy przed końcem dał Bulls ich ostatnie prowadzenie 110:109. Dwa rzuty wolne Johnny’ego Furphy’ego ustaliły końcowy wynik i były jednocześnie największą przewagą Pacers w całym meczu.
Paolo Banchero zanotował 31 punktów i 12 zbiórek, Anthony Black zdobył 26 punktów, a Orlando Magic pokonali Miami Heat 133:124 przerywając serię czterech porażek z rzędu. Desmond Bane zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, trafiając 10 z 16 rzutów z gry, a Jalen Suggs dodał 16 punktów. Dla Miami Simone Fontecchio zdobył 23 punkty w zaledwie 19 minut, Norman Powell dołożył 22, a Bam Adebayo zanotował 21 punktów.
Heat odrobili 14-punktową stratę pod koniec pierwszej kwarty i wygrali drugą odsłonę różnicą 16 punktów, schodząc na przerwę z prowadzeniem 68:59. W trzeciej kwarcie Magic zdominowali rywali 40:20. W czwartej kwarcie Orlando zanotowało serię 14:0 i prowadziło 121:104 na 5:47 przed końcem. Heat jeszcze ruszyli do pogoni i zbliżyli się na 122:128 po akcji 3+1 Powella na 1:25 przed końcem, jednak Banchero i Suggs trafili po dwa rzuty wolne w ostatniej minucie, przypieczętowując zwycięstwo Magic.
Victor Wembanyama zanotował 28 punktów, 16 zbiórek i 5 bloków, prowadząc San Antonio Spurs do odrobienia strat i zwycięstwa 111:99 nad Houston Rockets. Spurs przegrywali już 16 punktami i po raz pierwszy objęli prowadzenie dopiero pod koniec trzeciej kwarty. Rockets prowadzili 11 punktami na około osiem minut przed końcem trzeciej odsłony, jednak Spurs odpowiedzieli serią 16:4, obejmując pierwsze prowadzenie w meczu 79–78 na około dwie minuty przed końcem kwarty.
Wembanyama zdobył dziewięć punktów — w tym pięć z rzutów wolnych — napędzając serię 11:0 na otwarcie czwartej kwarty, która dała Spurs prowadzenie 95:86 przy nieco ponad ośmiu minutach do końca. Dwa rzuty wolne Alperena Senguna zmniejszyły stratę Rockets do pięciu punktów, ale San Antonio odpowiedziało serią 10:4, w której sześć punktów zdobył Dylan Harper, zwiększając przewagę do 107:96 na około 2,5 minuty przed końcem. Dla Houston Amen Thompson zdobył 25 punktów, Kevin Durant dołożył 24, a Sengun zanotował 18 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst.