Lider Denver Nuggets wcale nie potrzebował otrzepywać się z kurzu. Od razu ruszył do akcji i poprowadził swój zespół do zwycięstwa z Clippers, którzy w ostatnim czasie prezentowali wybitną formę.
Luka Doncić skompletował triple-double już do przerwy i zakończył mecz z dorobkiem 37 punktów, 13 asyst i 11 zbiórek, prowadząc Los Angeles Lakers do efektownego zwycięstwa 142:111 nad Washington Wizards. Doncić miał w pierwszej połowie 26 punktów, 11 asyst i 10 zbiórek, a dziesiątą zbiórkę zanotował w ostatnich sekundach drugiej kwarty. LeBron James zdobył 20 punktów dla Lakers, a Deandre Ayton dołożył 28 punktów i 13 zbiórek, trafiając 12 z 14 rzutów z gry.
Cały zespół Los Angeles rzucał z imponującą skutecznością 61 procent. W ekipie Wizards 17 punktów zdobył Malaki Branham. Washington Wizards walczyło o pierwszą w sezonie serię trzech zwycięstw, ale grało drugi mecz z rzędu dzień po dniu. Lakers prowadzili już do przerwy 77:48, a w trzeciej kwarcie powiększyli przewagę nawet do 38 punktów.
Nikola Jokić zdobył 31 punktów i 12 zbiórek w swoim pierwszym meczu od miesiąca, a Tim Hardaway Jr dorzucił 22 punkty. Trzykrotny MVP NBA opuścił 16 spotkań po kontuzji lewego kolana, której doznał 29 grudnia. 30-letni Serb był ograniczony do 25 minut gry, ale w czwartej kwarcie przechylił szalę zwycięstwa na stronę Denver, zdobywając 11 punktów w niespełna cztery minuty i powiększając prowadzenie z pięciu do 16 punktów.
Dla Denver Jamal Murray zdobył 22 punkty, trafiając 4 z 5 rzutów za trzy i rozdając dziewięć asyst — najwięcej w zespole. Był to jego 35. mecz w sezonie z co najmniej 20 punktami, co wyrównało rekord kariery. Peyton Watson dorzucił 21 punktów. Po stronie Clippers James Harden zanotował 25 punktów i dziewięć asyst. Los Angeles wygrali 16 z poprzednich 19 spotkań.
Cade Cunningham zanotował 29 punktów i 11 asyst, a Detroit Pistons od początku narzucili swoje tempo i ostatecznie utrzymali prowadzenie. Stephen Curry zdobył 23 punkty, notując czwarty z rzędu mecz z co najmniej 20 punktami, zanim opuścił parkiet z powodu bólu prawego kolana. Draymond Green zakończył spotkanie z 15 punktami, siedmioma asystami, siedmioma zbiórkami oraz dziesiątym przewinieniem technicznym w sezonie.
Trójka Gui Santosa na 6:56 przed końcem zmniejszyła stratę Warriors do pięciu punktów przy stanie 112:117, a layup Buddy’ego Hielda 37 sekund później sprawił, że różnica stopniała do trzech punktów. W trzeciej kwarcie Warriors zredukowali 20-punktową stratę do jednej cyfry, jednak aż 18 strat przełożyło się na 31 punktów Pistons i okazało się kluczowe. Jalen Duren dołożył dla Detroit 21 punktów i 13 zbiórek, a Duncan Robinson zdobył 15 punktów, pomagając Pistons wygrać oba mecze w back-to-back.