Real Madryt na start!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Wszystko wskazuje na to, że hiszpański gigant będzie pierwszym klubem, który oficjalnie zadeklaruje swoją gotowość do gry w lidze NBA. Od początku mówiło się o tym, że Real Madryt będzie dla NBA największym sojusznikiem.

Zainteresowanie Realu Madryt projektem NBA Europe przerodziło się w „bezpośrednie rozmowy na najwyższym szczeblu” — powiedział w piątek prezydent FIBA Europe Jorge Garbajosa. Legendarny hiszpański klub może być pierwszym, który formalnie dołączy do powstającej ligi.

- „Wiemy, że Real Madryt wykazał zainteresowanie i że NBA prowadzi z klubem bezpośrednie rozmowy na najwyższym poziomie. Wiemy, że to interesująca opcja dla nich — podobnie jak dla innych klubów — o czym wspominał ostatnio [komisarz NBA] Adam Silver - mówił Garbajosa w audycji radiowej. 

Oprócz Realu Madryt, zainteresowane dołączeniem do projektu są ASVEL z Lyonu (należący do byłego koszykarza NBA Tony’ego Parkera) oraz Fenerbahçe ze Stambułu. Kluby są gotowe zapłacić “wpisowe” w wysokości od 500 milionów do 1 miliarda dolarów, aby dołączyć do NBA Europe. Cała trójka nie dotrzymała miękkiego terminu na przedłużenie umowy z Euroligą na kolejne 10 sezonów i od miesięcy prowadzi zaawansowane rozmowy z NBA. 

To jednak Real Madryt wniósłby do projektu największą wiarygodność — klub rozpoczął działalność koszykarską niemal 100 lat temu (w 1931 roku), zdobył rekordowe 11 tytułów Euroligi i przez lata występowali w nim tacy zawodnicy jak Arvydas Sabonis, Drazen Petrović, a w ostatnim czasie Luka Doncić. 

Co jednak ciekawe, organizacje kibicowskie klubu opublikowały trzy dni temu wspólne, stanowcze oświadczenie sprzeciwiające się temu ruchowi, głównie dlatego, że mógłby on doprowadzić do zakończenia wieloletnich, niezwykle zaciekłych rywalizacji w Eurolidze.

- Naszym punktem odniesienia jest europejska koszykówka oparta na historycznych klubach z silną tradycją — czytamy w oświadczeniu. - Tego NBA Europe w obecnym kształcie nie oferuje. Wejście do tych rozgrywek w pojedynkę byłoby błędem.

Jednocześnie NBA ma zabiegać o największego i wielopokoleniowego rywala Realu — FC Barcelonę — a także o innego znienawidzonego przeciwnika, Panathinaikos, wśród kolejnych klubów.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes