Suns bronią Bridgesa. „Odpowiedział za swoje grzechy”

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Miles Bridges oficjalnie rozpoczął nowy etap kariery w Phoenix Suns. Pod względem sportowym 28-letni skrzydłowy wydaje się dobrze pasować do zespołu. Jego transfer od początku wzbudza jednak duże kontrowersje ze względu na problemy pozaboiskowe z przeszłości.

Podczas pierwszej konferencji prasowej Bridges przyznał, że zdaje sobie sprawę z mieszanych reakcji kibiców Suns. Skrzydłowy twierdzi, że wziął odpowiedzialność za swoje wcześniejsze zachowanie i podkreślił, że korzystał z terapii oraz poradnictwa. Jak zaznaczył, jego najważniejszym celem jest obecnie stawanie się lepszym człowiekiem, przede wszystkim poza boiskiem.

Phoenix Suns pozyskali Bridgesa wraz z wyborem w pierwszej rundzie draftu w 2029 roku i wyborem w drugiej rundzie w 2027 roku. W przeciwnym kierunku powędrowali Grayson Allen, Royce O’Neale oraz wybór w pierwszej rundzie draftu w 2033 roku. Generalny menedżer Brian Gregory zapewnił, że klub bardzo poważnie przeanalizował przeszłość zawodnika, nazywając jego wcześniejsze zachowanie niedopuszczalnym.

- Te pytania są częścią jego historii. Musiał się z nimi mierzyć już wcześniej i dziś również będzie musiał na nie odpowiedzieć. Wiedzieliśmy, że takie pytania się pojawią, dlatego tak poważnie podeszliśmy do podjęcia tej decyzji. Miles Bridges uosabia wszystko, czym chcemy być jako drużyna i co kibice mają czuć, oglądając naszą grę: waleczność, energię, twardość i rywalizację. Wnosi to wszystko na parkiet każdego dnia - stwierdził generalny manager klubu.

W 2022 roku Bridges został aresztowany i ostatecznie nie zakwestionował zarzutu dotyczącego przemocy domowej. NBA zawiesiła go później na 30 spotkań, przyznając mu jednak zaliczenie 20 meczów ze względu na opuszczenie całego sezonu 2022/23. Gregory uważa, że zawodnik od tamtego czasu dojrzał, ale zaznaczył, że będzie musiał samodzielnie zapracować na zaufanie kibiców.

Sportowo Bridges może być dla Suns dużym wzmocnieniem. W poprzednim sezonie notował średnio 17,1 punktu, 5,8 zbiórki i 3,2 asysty w barwach Charlotte Hornets. Może występować na kilku pozycjach, pomagać w obronie i zbiórkach, a w Phoenix dołączy do trzonu tworzonego przez Devina Bookera, Dillona Brooksa, Jalena Greena i Marka Williamsa. Suns zależy na tym, żeby jak najszybciej przedłużyć wygasający za rok kontrakt skrzydłowego.

- Przede wszystkim chcę zdobyć zaufanie kolegów z drużyny. Bardzo ważne jest dla mnie stworzenie dobrej atmosfery w szatni i sprawienie, by inni zawodnicy chcieli przebywać w moim towarzystwie. To zdecydowanie przekłada się również na to, co dzieje się na parkiecie - powiedział koszykarz.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes