Taj Gibson oficjalnie zakończył karierę. 41-letni podkoszowy spędził w NBA 17 sezonów i rozegrał ponad tysiąc meczów. Z koszykówką jednak się nie rozstaje. Dołącza bowiem do sztabu szkoleniowego Chicago Bulls, gdzie grał swoją najlepszą koszykówkę w karierze.
- Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dałem tej grze wszystko, co miałem. To nie jest pożegnanie z koszykówką. To początek nowego rozdziału - stwierdził ligowy weteran.
Jeszcze 8 września doświadczony zawodnik został wytransferowany do New Orleans Pelicans, ale niedługo później klub zdecydował się go zwolnić. Był to ostatni epizod Gibsona jako aktywnego koszykarza NBA. Jego kolejny krok jest już jednak znany. Gibson dołączy do sztabu szkoleniowego Chicago Bulls i zostanie jednym z asystentów Tiago Splittera. Jego historia zatacza koło -właśnie w Chicago spędził osiem sezonów, czyli największą część swojej kariery.
W całej karierze rozegrał 1012 spotkań sezonu regularnego, notując średnio 8,3 punktu oraz 5,7 zbiórki. Poza Chicago Bulls reprezentował również Oklahoma City Thunder, Minnesota Timberwolves, New York Knicks, Washington Wizards, Detroit Pistons oraz Charlotte Hornets.