Nikola Topić w trakcie rehabilitacji kontuzjowanego kolana, dowiedział się, że musi stoczyć jeszcze jedną walkę - znacznie poważniejszą. Na szczęście w ostatnich miesiącach młody zawodnik robił regularne postępy i poprzedniej nocy zagrał w G-League.
Nikola Topić zaliczył swój debiut w NBA G League po powrocie po poważnej kontuzji kolana i zakończeniu leczenia nowotworowego — i był to naprawdę wyjątkowy moment. Młody talent Oklahoma City Thunder zdobył 7 punktów i rozdał 7 asyst w 16 minut gry dla Oklahoma City Blue, którzy wygrali 137:135 po dogrywce z Sioux Falls Skyforce w poniedziałkowy wieczór. Przed meczem Thunder z Lakers w Los Angeles trener OKC Mark Daigneault nie krył wzruszenia, mówiąc o powrocie Serba na parkiet.
- Wszyscy jesteśmy po prostu niesamowicie szczęśliwi, że znowu gra w koszykówkę — powiedział Daigneault. - Wiem, jak bardzo mu tego brakowało. To ogromnie ważne dla niego mentalnie, znów poczuć grę i jej rytm - dodał.
Występ w G League to kolejny niezwykły krok naprzód dla Topicia, który praktycznie nie grał w koszykówkę od momentu, gdy Thunder wybrali go z numerem 12 draftu 2024. Oklahoma City zdecydowało się na serbskiego rozgrywającego mimo faktu, że dwa miesiące wcześniej zerwał więzadło w kolanie — kontuzja wykluczyła go z całego debiutanckiego sezonu. Topić wystąpił jeszcze w zeszłorocznej Lidze Letniej oraz w meczach przedsezonowych Thunder, ale później zdiagnozowano u niego raka jądra. Przeszedł chemioterapię i dopiero po niej rozpoczął mozolny powrót do formy.
- To ogromne osiągnięcie - podkreślił Daigneault. - Nie da się powiedzieć wystarczająco dużo o tym, jakim jest człowiekiem — jego sile mentalnej, dojrzałości i odporności. Przez ostatnie dwa lata praktycznie nie grał w koszykówkę. Najpierw roczna rehabilitacja, potem niespodziewana diagnoza i trzy rundy chemioterapii. To, że wrócił na parkiet, jest po prostu niewiarygodne. Jesteśmy z niego niesamowicie dumni - skończył.