LeBron James zdecydował się dołączyć dołączyć do Philadelphii 76ers, choć gdyby nie dołączył do nich Jaylen Brown - nawet by na nich nie spojrzał. Okazuje się, że był bardzo bliski dołączenia do Golden State Warriors.
Agent koszykarza, czyli Rich Paul przyznał, że sam był zszokowany tym wyborem. LeBron miał mu dać znać o 1 w nocy, że decyduje się dołączyć do Sixers. Najlepszy agent koszykarski na rynku był przekonany, że jego klient powróci do Miami, gdzie połączyłby siły z Bamem Adebayo i Giannisem Antetokounmpo. Jednocześnie przekazał, że ostateczny wybór był tylko pomiędzy ekipą z Filadelfii, a Golden State Warriors.
W Filadelfii LeBron James dołączy do zespołu zbudowanego wokół Tyrese’a Maxeya, VJ-a Edgecombe’a i Joela Embiida. W barwach 76ers zagra również u boku Jaylena Browna, którego klub pozyskał wcześniej w lipcu z Boston Celtics.
41-letni James przez ostatnich osiem sezonów reprezentował Los Angeles Lakers. W 2020 roku poprowadził klub do 17. mistrzostwa NBA w jego historii. W dwóch ostatnich sezonach występował także razem ze swoim synem Bronnym, dzięki czemu zostali pierwszym duetem ojciec–syn, który zagrał wspólnie w jednym zespole NBA.
Obaj koszykarze są reprezentowani przez Richa Paula. Agent poinformował jednak, że obecnie nie ma planu, aby Bronny James podążył za ojcem do Filadelfii.
Dla LeBrona będzie to rekordowy, 24. sezon w NBA oraz piąty zespół w karierze. Wcześniej dwukrotnie występował w Cleveland Cavaliers, przez cztery lata grał w Miami Heat, a następnie spędził osiem sezonów w Los Angeles Lakers. Z każdym klubem sięgał po mistrzostwo NBA.