Victor Wembanyama jest dla rywali tak dużym problemem, że Ci zaczynają szukać niekonwencjonalnych metod na ograniczenie jego produktywności. Desmond Bane na przykład, postanowił potraktować Francuza z łokcia.
Victor Wembanyama zwrócił uwagę na nadmierną fizyczność, jaką niektóre defensywy stosują, by go zatrzymać. W niedzielnym meczu Gwiazda San Antonio Spurs poprowadziła swój zespół do zwycięstwa 112:103 nad Orlando Magic zdobywając 25 punktów i notując pięć bloków.
Pod koniec trzeciej kwarty Wembanyama otrzymał mocne uderzenie w okolice tułowia od Desmonda Bane’a, po którym upadł na parkiet. Sędziowie odgwizdali faul niesportowy pierwszego stopnia. Po meczu Francuz został zapytany o tę sytuację i stwierdził, że był to przykład gry bardziej przypominającej futbol amerykański niż koszykówkę.
- Nie sądzę, żebym był sfrustrowany. Wiem, że robią to dlatego, że nie chcą grać w koszykówkę – powiedział Wembanyama. - Naszym zadaniem w ataku jest sprawić, żeby to jednak był mecz koszykówki. Taka jest gra, tak wygląda to praktycznie co wieczór - dodał.
Warto jednak zwrócić uwagę, że Bane ma w tym sezonie na koncie kilka wyjątkowo brutalnych fauli niesportowych. Na początku listopada został wyrzucony z parkietu po tym, jak z impetem rzucił piłką w Onyeka Okongwu z Atlanta Hawks. Miesiąc później dopuścił się podobnego zagrania wobec skrzydłowego New York Knicks OG Anunoby’ego.