Mistrzostwo NBA zdobyte przez New York Knicks w 2026 roku wywołało ogromną euforię w całym Nowym Jorku. Nie wszyscy jednak mieli powody do świętowania. Właściciel Brooklyn Nets Joe Tsai przyznał, że sukces lokalnego rywala był dla jego organizacji wręcz upokarzający.
- Co roku jakaś drużyna zdobywa mistrzostwo. Tak się złożyło, że tym razem udało się to zespołowi z naszego miasta. Nie sprawia nam to przyjemności. Irytuje naszych kibiców i jest dla nas zawstydzające, trochę upokarzające - stwierdził Tsai.
Knicks sięgnęli po pierwszy tytuł mistrzowski od 1973 roku, a ich sukces wywołał wielkie świętowanie na ulicach Nowego Jorku - w tym na Brooklynie. Dla Nets kontrast jest szczególnie bolesny. Klub wciąż czeka na swoje pierwsze mistrzostwo NBA, a od przeprowadzki z New Jersey do Brooklynu w 2012 roku. Od tego czasu Nets nigdy nie awansowali do finału konferencji.
- W biznesie, sporcie czy jakiejkolwiek rywalizacji nie można pozwolić, żeby poczucie zawstydzenia wpływało na sposób działania. Mieliśmy plan, jesteśmy w trakcie przebudowy i uważam, że zmierzamy obecnie w dobrym kierunku. To w żaden sposób nie zmienia mojego myślenia - stwierdził właściciel Nets.