Zion straszy formą. Tak dobrze jeszcze nie wyglądał?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Wszystko wskazuje na to, że od początku sezonu 2022/23 będziemy mieli okazję oglądać w akcji jednego z najbardziej utalentowanych graczy w lidze. Zion Williamson po rocznej przerwie jest gotowy wznowić karierę. 

To był dla gwiazdy New Orleans Pelicans trudny rok. Uraz stopy, którego nabawił się latem 2021 roku, okazał się na tyle problematyczny, że Zion musiał pauzować kilkanaście miesięcy. Teoretycznie mógł wrócić w końcówce poprzednich rozgrywek, ale w Nowym Orleanie nie chcieli ryzykować, co mogło negatywnie wpłynąć na relację zawodnika z zespołem. Ten jednak zaprzeczał pogłoskom wskazującym na to, jakoby chciał opuścić drużynę. Przed nim niezwykle ważny sezon. Najlepszy scenariusz przewiduje dla Pels walkę o bezpośredni awans do play-offów. 

Zobacz także: Hammon zdobyła pierwszy tytuł!

Do tej pory Zion rozegrał 85 meczów, opuścił 141. W ostatnim czasie zawodnik współpracował z nowym trenerem przygotowania fizycznego. Jasper Bibbs ma zadbać o to, by Williamson nie tylko był zdrowy, ale przede wszystkim unikał kolejnych kontuzji. W rozmowie z The Atlhetlic Bibbs przyznał, że jedynka draftu jest w naprawdę dobrej formie przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego. 

- Naprawdę zaangażował się w pracę. Jestem dumny z tego, co już osiągnął - przyznał Bibbs. - Jest lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej. Skupiliśmy się na jego wadze, tkance tłuszczowej itd. Musieliśmy jednak zachować jego siłę oraz dynamikę. Ważne było także poprawienie jego sylwetki. Im więcej waży, tym większy nacisk kładzie na swoje ciało. Dlatego poświęciliśmy czas na aerobik oraz budowanie kondycji stricte pod grę w kosza. Kluczem był powrót do stanu sprzed kontuzji, ale udało nam się go nawet poprawić - dodał. 

Trener podkreślał także, że Williamson świetnie sobie radzi w kwestii żywienia. W ostatnim czasie nabierał nawyki, które będą bardzo pomocne na późniejszym etapie kariery. Musimy pamiętać, że to nadal bardzo młody zawodnik i pewne niuanse związane z zawodowstwem dopiero poznaje. Naprawdę ciekawie będzie zobaczyć go w jednym ustawieniu z Brandonem Ingramem i C.J.-em McCollumem. Panowie mogą stworzyć zabójczy tercet, jeżeli będą zdrowi i złapią odpowiednią ilość minut, by znaleźć optymalny rytm. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes