Kariera wędkarska była tylko odskocznią, by poukładać plan i wrócić do pełni zdrowia. Teraz Ben Simmons sugeruje, że jest gotów wznowić koszykarską przygodę. Pytanie czy jest ktoś gotowy dać mu taką szansę?
Były numer 1 draftu opublikował w sobotę na Instagramie wpis. Na zdjęciu prezentuje dobrą formę fizyczną na tle kosza, a podpis brzmi jednocześnie jak pożegnanie z trudną przeszłością i deklaracja dotycząca tego, co dopiero przed nim.
– Nie zmieniłbym tej historii. Wzloty, upadki, ból, czas, lekcje – akceptuję to wszystko. Każdy rozdział zbudował we mnie coś, czego nie mógłbym stworzyć w żaden inny sposób. Jestem wdzięczny za to, gdzie byłem. Jestem dumny z tego, gdzie jestem. Jestem gotowy na to, dokąd mnie to zaprowadzi – napisał Simmons.
Wpis pojawił się zaledwie kilka dni po tym, jak zawodnik opublikował na Instagram Stories zdjęcie sygnowanych przez LeBrona Jamesa butów. To kolejna subtelna sugestia, że powrót do NBA, a być może także ponowne związanie się z klubem, który wybrał go w drafcie, wciąż jest w jego planach.
Simmons nie grał od czasu 18 występów w barwach Los Angeles Clippers w sezonie 2024/25. Notował wówczas średnio 2,9 punktu, 3,8 zbiórki i 3,1 asysty w 16,4 minuty na mecz. Po wygaśnięciu jego poprzedniego kontraktu opuścił cały sezon 2025/26, ale w kolejnych wywiadach wielokrotnie podkreślał, że nie myśli o zakończeniu kariery.
Seria kontuzji, szeroko opisywane problemy ze zdrowiem psychicznym oraz burzliwe rozstanie z Sixers ostatecznie zahamowały jego rozwój. W 2022 roku został wytransferowany do Brooklyn Nets, a od tego czasu jego rola i produkcja na parkiecie systematycznie malały. Dziś 30-letni Simmons wydaje się jednak zdecydowany rozpocząć nowy rozdział.
Spekulacje na temat jego powrotu do Filadelfii nasiliły się po tym, jak tego lata LeBron James podpisał kontrakt z 76ers. Obaj zawodnicy mają tego samego agenta – Richa Paula – i są reprezentowani przez agencję Klutch Sports. Na razie nie wiadomo, czy te spekulacje przerodzą się w coś konkretnego.