To może być nerwowe lato w Kolorado. Zespół z Denver rzekomo chce wyczyścić trochę miejsca i uporządkować księgowość. To może oznaczać cięcie kosztów, które znacząco wpłynie na kształt drużyny w kampanii 2026/27.
Możliwe, że klub zdecyduje się na wymianę więcej niż jednego zawodnika z poziomu pierwszej piątki, aby zmniejszyć wydatki na wynagrodzenia. Denver ma już zakontraktowane 213,8 milionów dolarów dla 10 zawodników na przyszły sezon, co przekracza zarówno prognozowany próg podatku od luksusu, jak i pierwszy “tax apron”, a jednocześnie zbliża się do drugiego “apronu” na poziomie 222 miliomów.
Jonas Valanciunas, którego kontrakt na przyszły sezon (10 milionów dolarów) jest gwarantowany jedynie w wysokości dwóch milionów, niemal na pewno odejdzie. Może zostać oddany do drużyny gotowej przejąć dwie bańki „martwych pieniędzy”, choć Nuggets musieliby dorzucić pick drugiej rundy, a takich mają tylko trzy. Alternatywą jest zwolnienie zawodnika i pozostawienie dwóch milionów w budżecie na przyszły sezon lub rozłożenie tej kwoty na trzy lata (tzw. stretch provision).
Trudniejsze decyzje dotyczą zastrzeżonych wolnych agentów: Peytona Watsona i Spencera Jonesa. Jones nie spełnił w tym sezonie kryteriów „startera”, więc jego oferta kwalifikacyjna wyniesie 2,65 miliona zamiast 5,9 miliona. W przypadku Watsona to 6,5 miliona, ale jego realna wartość na rynku będzie znacznie wyższa. Nuggets mogą próbować odstraszyć potencjalnych chętnych, deklarując wyrównanie każdej oferty, jednak najpierw muszą znacząco zmniejszyć płace.
Transfer Christiana Brauna może być niemożliwy, ponieważ jego pięcioletnie przedłużenie dopiero zaczyna obowiązywać. Z kolei Zeke Nnaji, który ma jeszcze dwa lata kontraktu i zarobi 7,5 miliona w kolejnym sezonie, może znaleźć zainteresowanie innych klubów. Eksperci sugerują również, że Denver mogłoby włączyć się jako pośrednik w ewentualnej wymianie Giannisa Antetokounmpo, by pozbyć się niechcianego kontraktu.
Aby realnie zmniejszyć wydatki, Nuggets musieliby rozstać się z jednym z kluczowych zawodników: Jamal Murray (50,1 mln), Aaron Gordon (32 mln) lub Cameron Johnson (23,1 mln). Najłatwiejszy do wymiany wydaje się Johnson ze względu na wygasający kontrakt, ale nawet pozbycie się całej jego pensji bez przyjmowania niczego w zamian nadal zostawiłoby klub kilka milionów ponad progiem podatku.
Jedyną realistyczną drogą do uniknięcia podatku jest pozbycie się Johnsona oraz jeszcze jednego wartościowego zawodnika, co może oznaczać rezygnację z Watsona lub rozważenie transferu Murraya bądź Gordona. To może oznaczać dla Nuggets krok wstecz…