Yvonne Gonzalez-Bradford i Vance Bradford postanowili nadać swojemu synowi wyjątkowe imię Knickson Fyve Bradford. Wszystko na cześć New York Knicks i ich mistrzostwa NBA.
Pomysł pojawił się po triumfie Knicks w tegorocznych finałach. Pierwsze imię nawiązuje bezpośrednio do nazwy drużyny, natomiast „Fyve” to nietypowy zapis słowa „five”, czyli pięć. To odniesienie do hasła „Knicks in Five”, zapowiadającego zwycięstwo w pięciu meczach.
Chłopiec urodził się 8 sierpnia 2026 roku, dokładnie w dniu urodzin swojej mamy. Rodzice podkreślają, że wybór imienia nie był żartem, lecz sposobem na upamiętnienie wyjątkowego wydarzenia.
Co ciekawe, babcia chłopca, Sydell Johnson, pracowała przy oficjalnym zapisie punktowym podczas meczów Knicks w czasach ich poprzedniego mistrzostwa w 1973 roku. Zmarła w 2025 roku, nie doczekując się tym samym mistrzostwa ukochanej drużyny.
Historia wywołała spore poruszenie wśród kibiców NBA. Ojciec chłopca przyznał jednak, że nawet jeśli jego syn zostanie kiedyś fanem Boston Celtics lub Philadelphia 76ers, niczego nie będzie żałował.
- Knickson Fyve na zawsze! - śmiał się w rozmowie z mediami.