Okres spędzony w Dallas mógł być dla Klaya Thompsona zdecydowanie lepszy, ale z różnych powodów zawodnik nigdy nie stał się kluczowym punktem rotacji. Latem zamienił Teksas na Florydę i o kolejny pierścień powalczy w Miami.
Jego ojciec, Mychal Thompson, był gwiazdą drużyny, która w 1974 roku zdobyła mistrzostwo stanu szkół średnich, reprezentując Miami Jackson High. Jego brat Mychel Thompson uczęszczał do tej samej szkoły średniej w Oregonie, do której chodził trener Heat Erik Spoelstra. Sam Klay nigdy wcześniej nie miał okazji mieszkać tak blisko licznej rodziny, którą ma na pobliskich Bahamach. Szybko sfinalizował dwuletnią umowę z Miami, gdzie będzie występował u boku Giannisa Antetokounmpo, Bama Adebayo oraz swojego byłego kolegi z Golden State Warriors, Andrew Wigginsa. Drugi sezon kontraktu z Heat znajduje się w opcji zawodnika. Thompson zrezygnował z około 10 milionów dolarów, aby dostać szansę gry w Miami, podkreślając, że najważniejsza była dla niego możliwość walki o zwycięstwa.
- Miałem już okazję poczuć, jak smakuje wygrywanie, i naprawdę nie ma niczego, co mogłoby się z tym równać. Możliwość ponownej walki o zwycięstwa na bardzo wysokim poziomie była dla mnie niezwykle kusząca przyznał.
Thompson nowy sezon rozpocznie zaledwie 74 celne rzuty za trzy za Rayem Allenem, byłym zawodnikiem Heat, który zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji wszech czasów. To kolejny duży ruch Miami tego lata. Heat pozyskali Antetokounmpo i Bobby’ego Portisa z Milwaukee, oddając w zamian Tylera Herro, Jaime’a Jaqueza Jr’a, Kel’ela Ware’a i Kasparasa Jakucionisa. Klub podpisał również kontrakt z kolejnym znakomitym strzelcem z dystansu, Timem Hardawayem Jr, który dorastał w Miami, gdy jego ojciec występował w barwach Heat.
- Jesteśmy tym bardzo podekscytowani. Zawsze mieliśmy do [Klaya] ogromny szacunek. To niezwykle utytułowany mistrz. Wie, jak wygrywać. Wie, jak pomagać innym. Ma świetne wyczucie gry. W obronie również jest dumny z tego, że pozostaje prawdziwym zawodnikiem dwustronnym – powiedział Spoelstra.
Thompson przyznał, że nie może się doczekać, aż cały zespół będzie w komplecie i rozpocznie pracę. Jego zdaniem potencjał nowego składu Heat jest „nieograniczony”.
- To dla mnie trochę sezon odkupienia. Chcę pokazać, że wciąż potrafię mieć wpływ na zwycięstwa i robić to konsekwentnie. Nie mogę się doczekać pracy. Bycie tutaj jest trochę surrealistyczne. To dla mnie ogromny zaszczyt – zakończył Thompson.