Minnesota Timberwolves mocno wierzą, że są w grze o podpisanie kontraktu z LeBronem Jamesem. Ich propozycja ma opierać się na walce o mistrzostwo u boku trzonu zespołu: Anthony’ego Edwardsa, LaMelo Balla, Jadena McDanielsa i Rudy’ego Goberta.
Timberwolves mają również próbować przekonać Jamesa wizją poprowadzenia organizacji do pierwszego mistrzostwa NBA w jej 37-letniej historii. Minnesota jest jedną z pięciu drużyn NBA, które nigdy nie awansowały do Finałów. Timberwolves tylko trzy razy grali w finałach konferencji, z czego dwa takie występy miały miejsce w ostatnich trzech sezonach. Głównie dzięki fantastycznej grze Anthonego Edwardsa.
41-letni James ma nie spieszyć się z wyborem spośród długiej listy zainteresowanych klubów. Jego agent Rich Paul ujawnił w piątek w swoim podcaście, że Timberwolves są jednym z kilku zespołów łączonych z jego klientem, który potwierdził, że tego lata opuści Los Angeles Lakers i będzie kontynuował karierę gdzie indziej. James rozegra swój 24. sezon na parkietach NBA.
LeBron wypełniłby lukę w dość wąskiej rotacji podkoszowej Timberwolves. Julius Randle, który w poprzednim sezonie wychodził w pierwszej piątce obok środkowego Rudy’ego Goberta, został oddany do Brooklyn Nets. Kilka dni później Minnesota wymieniła wysokiego Naza Reida do Charlotte Hornets za LaMelo Balla.
W poprzedniej kampanii James rozegrał 60 meczów, w których notował 20,9 punktu, 7,2 asysty oraz 6,1 zbiórki, trafiając fantastyczne 51,5% z gry oraz przeciętne 31,7% za trzy.