Josh Hart i Jalen Brunson - dwójka liderów New York Knicks, z bliska oglądali starcie Norwegów z Brazylią na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej. Po wszystkim nie mogli ukryć swojego zachwytu nad Erlingiem Haalandem.
Jalen Brunson i Josh Hart z dużym zainteresowaniem śledzą MŚ w piłce nożnej. Dublet Erlinga Haalanda pomógł niedawno Norwegii wyeliminować Brazylię po zwycięstwie 2:1. Brunson oglądał ten mecz z trybun. Po emocjonującym meczu zarówno on, jak i Hart zamieścili wpisy w mediach społecznościowych, oddając Haalandowi należny szacunek za poprowadzenie Norwegii do ćwierćfinału.
Norweski napastnik zrównał się tym samym z Lionel Messi i Kylian Mbappé na czele klasyfikacji strzelców turnieju, mając na koncie siedem bramek. Brunson i Hart wcześniej dyskutowali o swoich typach na króla strzelców mundialu w podcaście „The Roommates Show”.
- Jeśli chodzi o najlepszego strzelca, stawiam na Erlinga Haalanda, bo uważam, że Norwegia zajdzie daleko – powiedział Brunson.
- Proszę was, nie stawiajcie na Haalanda. Pewnie wygra Mbappé, bo Erling nie ma wokół siebie zbyt wielu zawodników, którzy będą mu regularnie dogrywać piłki w pole karne – odpowiedział Hart.
- Wiesz co, Josh? Masz rację. Pieprzyć moje typy”– odparł Brunson z wyraźnym sarkazmem.
- To pewnie będzie Mbappé. Rozegra najwięcej meczów, wykonuje rzuty karne i będzie zdobywał gole z gry – dodał Hart.
Po występie Haalanda przeciwko Brazylii Hart musiał jednak odwołać swoje słowa.
- Myliłem się. Ty miałeś rację – napisał na platformie X, oznaczając Brunsona pod aktualizacją klasyfikacji strzelców.
Norwegia po raz pierwszy w historii awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata. Wcześniej dwukrotnie docierała do 1/8 finału (w 1938 i 1998 roku), ale za każdym razem odpadała na tym etapie. Teraz zmierzy się z Anglią w sobotę, 11 lipca, walcząc o historyczny awans do półfinału.